Ipswich Town ponownie wywalczyło awans do Premier League, przez co ostatni okres to był czas świętowania i radości. Tym bardziej zszokowała informacja o tym, że z klubem żegna się konstruktor i architekt ostatnich historycznych sukcesów - Kieran McKenna.
Beniaminek bez trenera!
Kieran McKenna był niepodważalną postacią w całym sukcesie Ipswich Town w ostatnim czasie. Klub nie poradził sobie co prawda w sezonie 2024/25 na poziomie angielskiej ekstraklasy, ale nie przeszkodziło to w żaden sposób, by już rok później wywalczyć bezpośredni awans. "The Tractors Boys" ustąpili w tabeli Championship jedynie Coventry City. Zespół prowadzony przez 40-latka uzbierał łącznie 84 punkty na swoim koncie i mógł przejść do świętowania, bez konieczności walki w barażach.
Trwała radość, ekscytacja, a nastroje były jasne i klarowne - przygotowania do kolejnego wyzwania w Premier League. Jednak cały ten moment zaburzyło oświadczenie, które pojawiło się w klubowych mediach. Z posady pierwszego trenera zrezygnował bowiem Kieran McKenna. Informacja ta była niezwykłym szokiem dla wszystkich, a głównie dla fanów Ipswich Town. W komunikacie szkoleniowiec przekazał:
Po pięciu sezonach, w których poświęciłem tej roli tak wiele uwagi, teraz nie mogę się doczekać, aż zrobię sobie przerwę od zarządzania i poświęcę trochę czasu rodzinie, która do tej pory towarzyszyła mi na każdym etapie mojej kariery.
Teraz czas na rodzinę
Kieran McKenna wyraźnie podkreślił, że teraz chce skupić się na rodzinie. Jednocześnie dziękował wszystkim zaangażowanym w klubie oraz kibicom za czas spędzony w tym zespole. Jak sam przyznał, nigdy nie będzie dobrego momentu na takie decyzje.
Kiedy masz tak silną więź, jaką zbudowaliśmy w tym klubie, nigdy nie ma dobrego momentu na pożegnanie. Jednak po osiągnięciu drugiego awansu do Premier League w zeszłym sezonie, po kolejnym pamiętnym ostatnim dniu na naszym stadionie i po refleksji nad ostatnimi kilkoma tygodniami, czuję, że nadszedł właściwy moment, aby odejść. Robię to z wielką dumą z niesamowitego postępu, jaki osiągnęliśmy, oraz z ogromną nadzieją i optymizmem co do przyszłości klubu.
Ipswich Town było pierwszym seniorskim klubem w karierze tego trenera. Wcześniej pracował jako asystent w sztabach Manchesteru United. Z "The Tractors Boys" w 2024 roku osiągnął upragniony awans do Premier League po 22 latach oczekiwania. Teraz po spadku ponownie wprowadził drużynę do elity. 40-latek chce skupić się jednak na rodzinie, a klub nie ma innego wyboru, jak szukać następcy.
