Josue mimo 35 lat wciąż imponuje jakością piłkarską. Potwierdza to na co dzień w barwach Coritiby FC, z którą właśnie wywalczył mistrzostwo brazylijskiej Serie B. Ten sukces definitywnie wyjaśnił również kwestię jego dalszej przyszłości — były zawodnik Legii Warszawa nigdzie się nie wybiera.

Josue błyszczy w Brazylii

Odejście Josue z Legii wywołało pewne zdziwienie. Nie zdecydowano się na przedłużenie kontraktu z piłkarzem, który był przecież bardzo ważnym elementem drużyny i charakterem w szatni. Pomocnik miał już jednak swój wiek i trochę jednak obniżył formę. Powędrował więc do Brazylii. Dołączył do drużyny w trudnym momencie — ta walczyła wtedy o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy.

Josue najpierw pomógł w zachowaniu ligowego bytu, a w obecnym sezonie był jednym z architektów awansu (w Brazylii gra się systemem wiosna-jesień, więc mamy koniec grania). Coritiba wygrała Campeonato Brasileiro Serie B, a 35-latek został wybrany najlepszym zawodnikiem całych rozgrywek. W 34 występach zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty. Był prawdziwym liderem, rozegrał aż ponad 2700 ligowych minut.

Powrót do Polski? Tematu nie ma

Warszawa wciąż wspomina Portugalczyka z sentymentem i nostalgią, ale kwestia jego powrotu do Legii jest przynajmniej na ten moment zamknięta. Wyjaśniła się również sprawa jego kontraktu w Brazylii.

Trener Coritiby, Mozart, uspokoił kibiców mówiąc w audycji „JP News Curitiba”, że Josue pozostanie w klubie. W jego umowie znajdowała się klauzula automatycznego przedłużenia kontraktu w przypadku awansu do brazylijskiej Serie A — i właśnie została aktywowana. To oznacza, że autor siedmiu bramek i siedmiu asyst w 41 meczach w całym roku, wystąpi w przyszłym sezonie w brazylijskiej ekstraklasie.

Josue jako zawodnik Legii Warszawa wywalczył Puchar i Superpuchar Polski oraz wicemistrzostwo Polski w sezonie 2022/23. W sumie dla stołecznego zespołu rozegrał 130 spotkań, strzelił 29 goli i zanotował 35 asyst.