Joan Garcia, gdy tylko pojawia się na boisku, zazwyczaj jest dla Barcelony prawdziwym murem nie do przejścia. Hiszpański bramkarz wielokrotnie ratował „Dumę Katalonii” w tym sezonie, imponując refleksem i pewnością siebie. Tym bardziej zaskakujące było to, co wydarzyło się na początku starcia z Atletico Madryt w Pucharze Króla. Garcia zaliczył błąd, który polskim kibicom natychmiast przypomniał słynną wpadkę Artura Boruca sprzed lat.
Joan Garcia niczym Artur Boruc
Takiego początku meczu chyba nikt się nie spodziewał. Atletico od pierwszych minut wyszło naładowane energią, agresywnie doskakiwało do rywali i od razu narzuciło Barcelonie bardzo wysokie tempo. „Blaugrana” od startu wyglądała nerwowo, a jej gra w defensywie była wyjątkowo chaotyczna.
To szybko przyniosło konsekwencje. Już w 6. minucie doszło do sytuacji, która kompletnie ustawiła spotkanie. Barcelona próbowała rozgrywać piłkę od tyłu. Eric Garcia nie miał jednak możliwości zagrania do przodu, dlatego zdecydował się na bezpieczne podanie do bramkarza. W teorii był to prosty manewr, który miał uspokoić grę. W praktyce skończyło się fatalnie.
Gdy piłka dotarła do Joana Garcii, bramkarz próbował ją przyjąć, lecz futbolówka minęła jego stopę i wpadła do bramki. Początkowo wydawało się, że golkiper zdążył jeszcze wybić ją z linii bramkowej. Tak samo myśleli zawodnicy Atletico, dlatego Ademola Lookman dobił piłkę do siatki.
😱 𝐀𝐋𝐄 𝐊𝐋𝐎𝐏𝐒 𝐉𝐎𝐀𝐍𝐀 𝐆𝐀𝐑𝐂𝐈𝐈! 😱
BŁĄD, a właściwie to WIELBŁĄD! 🫣 Tym razem bramkarz Barcelony się nie popisał! 😬 Atlético wychodzi na prowadzenie! 🔥 #lazabawa 🇪🇸 pic.twitter.com/azPgnGuHzG
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 12, 2026
Po analizie okazało się jednak, że bramka została zdobyta już wcześniej, a gole nie zaliczono Lookmanowi, tylko zapisano jako samobójcze trafienie Erica Garcii. Mimo to cała akcja była efektem katastrofalnego błędu bramkarza Barcelony.
Dla polskich kibiców ta sytuacja była wyjątkowo znajoma. Bardzo przypominała bowiem pamiętną wpadkę Artura Boruca z meczu Polska – Irlandia Północna w 2009 roku w eliminacjach do mistrzostw świata. Wtedy Boruc nie przyjął podania od Michała Żewłakowa, a komentujący spotkanie Dariusz Szpakowski wypowiedział słynne już dziś słowa: „Aj Jezus Maria, ależ błąd Boruca”.
W przypadku Joana Garcii historia była niemal identyczna. Błąd na prostym przyjęciu, piłka wpadająca do bramki i moment kompletnego niedowierzania. Dla bramkarza, który w tym sezonie wielokrotnie był bohaterem Barcelony, był to jeden z najgorszych momentów w karierze.
![Joan Garcia, jak niegdyś Artur Boruc. Cóż za błąd bramkarza Barcelony! [WIDEO]](https://media.zawodtyper.pl/2026/02/Screenshot-2026-02-12T214301.730-412x232.jpg)