Jan Urban był zmuszony dowołać kilku zawodników do reprezentacji w obliczu kontuzji, przez co rozważał wiele opcji. Jedną z nich był Sebastian Walukiewicz, do którego sztab kadry miał się już zgłosić, lecz piłkarz koniec końców nie odebrał telefonu.
Jan Urban potwierdził doniesiena
Sytuacja przed ostatnim zgrupowaniem kadry narodowej nie była łatwa. Pauzujący za kartki Bartosz Slisz oraz Przemysław Wiśniewski, a do tego kontuzje, chociażby Łukasza Skorupskiego oraz Jana Bednarka. Szczególnie pozycja środkowego obrońcy ucierpiała w obliczu spotkania z Holendrami. Z tego też powodu Jan Urban wiedział, że musi dowołać zawodników i ostatecznie padło na Bartosza Bereszyńskiego, a także Mateusza Kochalskiego.
Wielu obserwatorów zdziwiła ta decyzja, szczególnie że także we Włoszech, tylko że na poziomie Serie A występuje Sebastian Walukiewicz. Jak to się stało, że nie otrzymał on powołania? Wszystko na początku ujawnił Piotr Dumanowski z "Eleven Sports", a w ostatnich dniach potwierdził to sam selekcjoner. Walukiewicz po prostu nie odebrał telefonu, kiedy dzwonił do niego sztab. W kuriozalny sposób nie wykorzystał szansy, by pojawić się na zgrupowaniu. Jan Urban opowiedział o tym na łamach "WP Sportowych Faktów""
- Mam nadzieję, że już go naładował. Bateria może poszła - przyznał ironicznie.
Walukiewicz NIE DOSTAŁ powołania, bo... NIE ODEBRAŁ telefonu?! 🧐 Selekcjoner Jan Urban ujawnił kulisy w rozmowie z @MSkwierawski ⚽️🇵🇱 pic.twitter.com/Ichbcz0fhz
— WP SportoweFakty (@WPSportoweFakty) November 27, 2025
Zasłużył na powołanie?
Sebastian Walukiewicz trafił do Serie A na początku 2019 roku. Wówczas Calgliari zapłaciło za tego zawodnika 3,5 miliona euro, choć na początku został jeszcze wypożyczony ponownie do Pogoni Szczecin. Od lipca tamtego roku 25-latek utrzymuje się we Włoszech i w ostatnim czasie wygląda to coraz lepiej. Aktualnie przebywa na wypożyczeniu w Sassuolo, gdzie radzi sobie bardzo przyzwoicie. Zresztą potwierdzają to liczby, ponieważ Sebastian jest podstawowym obrońcą dziewiątej drużyny Serie A.
- Sprawdź tabelę Serie A
W tym sezonie 11-krotnie wybiegał na boisko i zanotował już prawie 900 minut. Grający tak regularnie 25-latek z marszu wydawał się lepszym kandydatem niż Bartosz Bereszyński, lecz o wszystkim zaważyła chwilowa niedostępność. Walukiewiczowi pozostaje kontynuować swoją dobrą grę i liczyć na angaż w kluczowych dla reprezentacji barażach o mundial.
