Jeszcze kilka lat temu James Rodríguez uchodził za jedną z największych gwiazd światowej piłki. Dziś 34-letni Kolumbijczyk pozostaje bez klubu i szuka nowego miejsca do gry. Jak ujawnił Dawid Dobrasz, nazwisko ofensywnego pomocnika było oferowane także w Polsce!
Od mundialowej sensacji do piłkarskiego tułacza
Rodríguez eksplodował formą podczas mistrzostw świata w 2014 roku w Brazylii, zostając gwiazdą turnieju i królem strzelców z sześcioma trafieniami. To wtedy Real Madryt zapłacił za niego blisko 80 milionów euro. Początek w Hiszpanii był znakomity – w debiutanckim sezonie La Liga zanotował 13 goli i 13 asyst. Z czasem jednak jego rola w zespole malała, a kariera zaczęła przypominać nieustanną wędrówkę po świecie.
- Śledź wyniki na żywo
Kolumbijczyk występował kolejno w Bayernie Monachium, Evertonie, Al-Rayyan, Olympiakosie, São Paulo, Rayo Vallecano oraz w Club León. Sporo tych przystanków. W żadnym z tych klubów nie zdołał już na dłużej nawiązać do najlepszych lat z Madrytu.
Ekstraklasa w tle
Jak zdradził Dobrasz na kanale "Meczyki.pl", James był proponowany kilku polskim klubom. Jednym z nich była Cracovia. – James w polskiej lidze? Jakby coś takiego się pojawiło… – mówił dziennikarz. Szybko jednak pojawiły się też wątpliwości, głównie finansowe.
💣🇨🇴👁️
🗣️ @dobraszd: James Rodriguez był oferowany polskim klubom. Zostało wysłane zapytanie m. in. do Cracovii, czy nie byłaby zainteresowana jego pozyskaniem.
🔴 Deadline Day ⤵️ pic.twitter.com/d6JIWoJFtY
— Meczyki.pl (@Meczykipl) February 2, 2026
Tomasz Włodarczyk podkreślał, że tylko nieliczne zespoły w Polsce mogłyby udźwignąć pensję Kolumbijczyka. Nic dziwnego, że kibice zaczęli zachęcać do takiego transferu Widzew Łódź czy Wieczystą Kraków. Ciekawie byłoby, gdyby James miał wpływ na wyniki Ekstraklasy, ale to raczej tylko mało znacząca anegdota, bo trudno przypuszczać, by taki ruch się wydarzył. Polska to nie jest jedyny kierunek, z którym łączy się Kolumbijczyka.
Jednocześnie pojawiły się informacje o zainteresowaniu z Turcji. Dodajmy, że to całkiem normalne, iż agent danego gracza wysyła jego CV po całym świecie, Kolumbijczyk nie musi nawet wiedzieć, co to jest Wieczysta.
Meksyk i Argentyna również w grze
Pony Neder przekazał, że Rodríguez został zaproponowany także kilku klubom z Meksyku. Z kolei w Argentynie jego nazwisko łączono z Platense i Estudiantes, a wcześniej także z ekipą Banfield. Zainteresowanie jest realne, ale przeszkodą pozostają wysokie wymagania finansowe byłej gwiazdy Realu.
Na razie James wciąż pozostaje bez klubu. Jego przyszłość pozostaje otwarta – od Ameryki Południowej, przez Turcję, aż po sensacyjną, choć mało realną, opcję z Ekstraklasy. Mówimy o królu strzelców mundialu 2014.
