Jakub Piotrowski coraz śmielej zaznacza swoją obecność w Udinese. Polski pomocnik dobrze wszedł w realia Serie A, a jego sytuacja w drużynie może jeszcze bardziej się poprawić po zdobyciu pierwszej bramki we włoskiej lidze. Trafienie przeciwko Genoi to dla 28-latka ważny sygnał, że ma realną szansę stać się jednym z kluczowych graczy środka pola.

Jakub Piotrowski z debiutanckim golem

Jakub Piotrowski od sezonu 2025/26 występuje w Udinese. Sprowadził go tam Kosta Runjaic. Wcześniej przez trzy lata występował w Łudogorcu Razgrad, gdzie na pozycji ofensywnego pomocnika strzelał sporo goli. W sezonie 2023/24 było to aż 11 ligowych trafień, cztery w Lidze Konferencji i dwa w eliminacjach do tych europejskich rozgrywek.

Tym razem Piotrowski wybiegł w podstawowej jedenastce Udinese na spotkanie 14. kolejki Serie A z Genoą. Choć jego zespół przegrał 1:2, to właśnie Polak był autorem jedynego trafienia dla gospodarzy. W 65. minucie Rui Modesto zagrał piłkę w pole karne, gdzie Piotrowski znalazł sobie miejsce i precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania.

Udinese nie cieszyło się jednak długo. W 83. minucie zwycięstwo Genoi zapewnił Brooke Norton-Cuffy, a trzy punkty pozwoliły ekipie z Ligurii utrzymać bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Genoa zajmuje aktualnie 15. miejsce, natomiast Udinese po tej porażce osunęło się na pozycję jedenastą.

Polskie akcenty na Bluenergy Stadium

Spotkanie miało wyraźny polski akcent. Oprócz gola Piotrowskiego na murawie pojawił się także Adam Buksa, który wszedł z ławki w 76. minucie. Drużynę Udinese poprowadził natomiast Przemysław Małecki — asystent Kosty Runjaicia, zastępujący zawieszonego byłego szkoleniowca Legii Warszawa.

Dla Piotrowskiego z kolei ten mecz może być swoistym przełamaniem. Dlaczego? Ponieważ naprzemiennie pełni rolę podstawowego i rezerwowego zawodnika. Siedem razy wychodził w pierwszym składzie i siedmiokrotnie zaczynał na ławce. Niemal zawsze jednak pojawia się na murawie, zanotował bowiem 13 występów w 14 kolejkach.