Jakub Kiwior odkąd trafił do FC Porto latem ubiegłego roku, szybko stał się jednym z filarów defensywy portugalskiego zespołu. Formalnie 26-latek pozostaje jednak zawodnikiem Arsenalu, ponieważ do Portugalii trafił na zasadzie wypożyczenia. Jak informuje Nicolo Schira, w najbliższym czasie jego przyszłość ma zostać definitywnie rozstrzygnięta.

FC Porto chce wykupić Jakuba Kiwiora

Pobyt Jakuba Kiwiora w Londynie z biegiem czasu stawał się coraz trudniejszy. W Arsenalu konkurencja w defensywie rosła, a klub wzmacniał kadrę kolejnymi nazwiskami. To sprawiło, że Polak zaczął otrzymywać mniej minut, dlatego transfer do Portugalii okazał się rozsądnym krokiem dla dalszego rozwoju kariery.

W FC Porto od początku bardzo dobrze odnalazł się w systemie trenera Francesco Farioliego. Polski defensor szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. W zależności od potrzeb zespołu występuje zarówno jako środkowy obrońca, jak i na lewej stronie defensywy, co dodatkowo podkreśla jego uniwersalność. Często też tworzy duet stoperów z Janem Bednarkiem. Obydwu naszym reprezentantom nie przeszkadza silna konkurencja w osobie legendarnego Thiago Silvy, który w styczniu trafił do klubu z Fluminense.

W obecnym sezonie Kiwior uzbierał już blisko 3000 minut na boisku. Przełożyło się to na 37 występów we wszystkich rozgrywkach oraz dwie asysty. Regularność gry i solidna forma sprawiły, że działacze portugalskiego klubu chcą zatrzymać go na dłużej.

Według informacji Nicolo Schiry, FC Porto planuje skorzystać z możliwości wykupu i zapłacić za Polaka około 20 milionów euro. Nowa umowa miałaby obowiązywać do czerwca 2030 roku. Wszystko wskazuje więc na to, że etap zawodnika w Arsenalu dobiega końca.

Porto o krok od mistrzostwa

Jeśli transfer definitywny zostanie dopięty, Jakub Kiwior może wkrótce świętować również duży sukces sportowy. Wcześniej zdobył on z Arsenalem Tarczę Wspólnoty. Dziś FC Porto jest liderem tabeli ligi portugalskiej i ma siedem punktów przewagi nad Benfiką. Do zakończenia sezonu pozostały już tylko trzy kolejki.

Przed zespołem mecze z Alverca, AFS oraz Santa Clara. Na papierze są to rywale, z którymi lider ligowej tabeli powinien sobie poradzić. Jeśli nie dojdzie do sensacyjnego załamania formy, „Smoki” są na najlepszej drodze do odzyskania mistrzowskiego tytułu.