Jagiellonia Białystok jest o krok od pobicia własnego rekordu transferowego. Jak informuje Football Scout, nowym piłkarzem „Dumy Podlasia” ma zostać Kajetan Szmyt, a kwota operacji będzie najwyższą w historii klubu, jeśli chodzi o transfer przychodzący.
Jak wydać kasę za Pietuszewskiego?
Niedawno mistrzowie Polski sprzedali Oskara Pietuszewskiego za rekordowe – w realiach klubu – pieniądze. Łącznie z bonusami Jagiellonia może zainkasować nawet 10 milionów euro. Teraz część tych środków ma zostać zainwestowana w wzmocnienie składu, co wydaje się konieczne w obliczu gry w Lidze Konferencji i walki o mistrzostwo Polski.
Nieśmiałe wydatki Jagiellonii
Dotychczasowy rekord zakupowy Jagiellonii wynosił 600 tysięcy euro. Tyle klub zapłacił w przeszłości za Ognjena Mudrinskiego oraz Bogdana Țîru. Wszystko wskazuje na to, że ten wynik wkrótce odejdzie do historii. Jagiellonia nigdy nie słynęła z wydawania dużych pieniędzy na rynku transferowym, a ostatnie sukcesy są raczej dziełem rozsądnych, przemyślanych i skrojonych na miarę transferów, a nie finansowego szaleństwa.
Młodzieżowy reprezentant Polski trafi do Białegostoku?
Według informacji podanych przez użytkownika FootballScout w serwisie X, do Białegostoku trafi Kajetan Szmyt, uznawany za jeden z większych młodych talentów w Ekstraklasie. Z kolei Filip Trokielewicz z „Piłki Nożnej” ujawnia, że w kontrakcie ofensywnego pomocnika z Zagłębiem Lubin zapisana jest klauzula odstępnego w wysokości około 800 tysięcy euro. Niewykluczone, że Jagiellonia zdecyduje się ją aktywować.
Kajetan Szmyt zostanie nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. Pobije tym samym rekord transferowy klubu 🫡
— FootballScout (@bakoskaut) February 4, 2026
W trwającym sezonie 2025/2026 Szmyt w barwach Zagłębia Lubin rozegrał 18 spotkań ligowych, zdobył jednego gola i zanotował trzy asysty. Portal Transfermarkt wycenia 18-latka na 450 tysięcy euro, jednak potencjał rozwojowy zawodnika sprawia, że Jagiellonia gotowa jest sięgnąć znacznie głębiej do kieszeni.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, będzie to jasny sygnał, że klub z Białegostoku chce nie tylko utrzymać się na ligowym szczycie, ale również coraz odważniej inwestować w młodych, perspektywicznych piłkarzy, niekoniecznie oglądając każdą złotówkę trzy razy.
