Jagiellonia Białystok niemal na 100% przekreśliła swoje szanse na 1/8 finału Ligi Konferencji. W pierwszym starciu z Fiorentiną podopieczni Adriana Siemieńca przegrali na własnym stadionie 0:3. Co istotne, wszystkie gole padły po przerwie, gdy włoski zespół wrzucił wyższy bieg.
Obiecujący początek i niewykorzystane okazje
Spotkanie Jagiellonia – Fiorentina rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Białostoczanie odważnie ruszyli do przodu i przez pierwsze minuty kontrolowali tempo gry. Blisko otwarcia wyniku był Kamil Jóźwiak, jednak jego próba zatrzymała się na bocznej siatce.
W defensywie czujność zachował Norbert Wojtuszek, który w porę przeciął groźną akcję rywali. Swoje okazje mieli także goście, lecz Sławomir Abramowicz nie dał się zaskoczyć. Bramkarz Jagiellonii popisał się znakomitą interwencją po mocnym strzale z dystansu, utrzymując bezbramkowy remis do przerwy.
Fiorentina przyspieszyła po zmianie stron
Druga połowa meczu Jagiellonia – Fiorentina pokazała różnicę klas w kluczowych momentach. W 53. minucie włoski zespół objął prowadzenie po precyzyjnym dośrodkowaniu z lewej strony i skutecznym uderzeniu głową Luki Ranieriego.
FIORENTINA PROWADZI W BIAŁYMSTOKU 𝟏:𝟎❗️ 👀
📺 Polsat Sport 1
📲 Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/2p8P5cONZz— Polsat Sport (@polsatsport) February 19, 2026
Gospodarze starali się odpowiedzieć. Była bramka nieuznana z powodu spalonego, był też strzał z rzutu wolnego w słupek. W obydwu sytuacjach w roli głównej wystąpił Bartłomiej Wdowik.
Chwilę później Fiorentina podwyższyła wynik po kapitalnie wykonanym rzucie wolnym Rolando Mandragory – piłka wpadła pod poprzeczkę, nie dając szans bramkarzowi.
https://twitter.com/polsatsport/status/2024597665908957266
Rzut karny i pozamiatane
W końcówce goście postawili kropkę nad „i”. Po faulu Dawida Drachala w polu karnym arbiter wskazał na jedenasty metr, a Roberto Picccoli pewnie wykorzystał rzut karny. Wynik 0:3 sprawia, że sytuacja Jagiellonii przed rewanżem jest bardzo trudna. Zresztą, same za siebie mówią tu słowa Adriana Siemieńca.
Roberto Piccoli nie pomylił się z rzutu karnego... 🥶
Fiorentina na 3️⃣:0️⃣ w Białymstoku.#UECL pic.twitter.com/ANuQEBzaU3
— Polsat Sport (@polsatsport) February 19, 2026
Jeśli chodzi o drugą połowę, to zdecydowała jakość indywidualna rywala i nasze błędy. Jeśli masz swój lepszy okres, ale nie strzelasz gole, nie otwierasz wyniku, to nie możesz się łudzić, że przeciwnik dysponujący taką jakością przez 90 minut nie stworzy zagrożenia. A w ich przypadku nie trzeba wiele, żeby strzelili gola i to udowodnili. Trzy stałe fragmenty i trzy gole. Taka jest piłka na koniec. Liczy się, kto strzela gole, a nie kto lepiej gra – mówił szkoleniowiec gospodarzy.
Przypomnijmy, że wcześniej swój mecz o 1/8 finału Ligi Konferencji wygrał poznański Lech.
![Jaga brutalnie obnażona na swoim stadionie! [WIDEO]](https://media.zawodtyper.pl/2026/02/jaga-412x232.png)