Reprezentacja Polski w trzecim meczu grupowym Kings World Cup Nations 2026 także przegrała. Tym razem lepsza okazała się Francja. Ważnym momentem spotkania było pudło z karnego, które zaliczył Piotr "Izak" Skowyrski. To już jego drugie na tym turnieju.
Polska trzeci raz przegrała
Porażka z Włochami (3:7) zdecydowanie zmniejszyła Polakom szanse na wyjście z grupy C. Do dalszego etapu przechodzili tylko zwycięzcy, czyli w sumie pięć zespołów. Ci z drugich miejsc (pięć ekip) oraz najlepsza drużyna z trzeciego awansowały do ostatniej fazy eliminacyjnej. Szansa przed meczem była, ale niewielka. Polacy nie zajęli jednak nawet trzeciej pozycji w grupie - do porażek z Algierią i Włochami dorzucili także tę z Francją.
Kiedy spojrzymy na Wyniki Kings World Cup Nations 2026 i wejdziemy w szczegóły naszej grupy, to doszło tam do istnej demolki w pierwszej kolejce. Włosi zmiażdżyli Francuzów aż 8:0. Wydawało się więc, że "Trójkolorowi" będą najłatwiejszym przeciwnikiem, a jednak przegraliśmy 7:9.
Polska przegrywa z Francją 7:9 i żegna się z rozgrywkami #KingsWorldCupNations 🙁 pic.twitter.com/LPOSW83gjD
— Superscore Polska (@superscorepl) January 10, 2026
Sporo goli w meczu Francja - Polska
Zaczęło się od... faulu po siedmiu sekundach, kiedy piłka spadła na środek w momencie rozpoczęcia meczu. Dawid Linca został przez Francuza znokautowany. Początki w tych starciach zawsze są dynamiczne, bo w polu mamy tylko 1 vs 1, dlatego potrzebni do akcji ofensywnych są bramkarze. W ten sposób Guillaume Lesec otworzył wynik.
Zaznaczyliśmy tę bramkę tutaj:
Lanca bardzo szybko wyrównał, gdy wciąż było na boisku 1 vs 1 (plus bramkarze). Golkiper rywali był jednak tego dnia niemożliwy... na początku strzelił, a później przy golu na 2:1 asystował. Polacy nie pozostawali dłużni, przynajmniej na początku. Kamil Kucharski strzałem z daleka, już przy pełnych składach, odpowiedział na 2:2. Kiedy "Trójkolorowi" znów wyszli na prowadzenie, to tym razem zagrali sprytnie - sięgnęli po tzw. "prezydenckiego karnego", którego skutecznie wykonał znany profesjonalny piłkarz - Adil Rami. No i było 4:2.
Pod koniec pierwszej połowy pojawił się specjalny boost, czyli podwójne bramki i kiedy zostało już tylko pięć sekund na zegarze, to Norbert Jaszczak lewą nogą trafił do siatki. To oznaczało jednego gola za dwa, a więc wynik 5:4, który utrzymał się do przerwy.
Po niej Polacy zagrali ryzykownie i przy grze 1 vs 1 wycofali bramkarza, by mieć przewagę w polu. Strata skończyła się jednak golem do pustej bramki z daleka i "Trójkolorowi" mieli znów dwa gole zapasu (6:4). "Biało-Czerwoni" byli jednak konsekwentni w tej taktyce i tym razem Karol Bienias już wykorzystał sytuację, znów dając kontakt z przeciwnikami.
Bramkę Bieniasa zobaczycie tutaj:
Guillaume Lesec (bramkarz) był jednak tego dnia w doskonałej formie strzeleckiej. Zaledwie kilka sekund później, wciąż w akcji 1 vs 1 (plus bramkarze) zapakował lewą nogą po widłach, trafiając na 7:5. Działo się! Ba, chwilę potem obronił strzał i omal nie strzelił jeszcze jednego gola, kopiąc przez całe boisko. Polacy odpowiedzieli bramką Norberta Jaszczaka. A Trójkolorowi? Znów akcją Leseca! On był po prostu niemożliwy. Tym razem wywalczył dla swojej drużyny karnego.
Polacy mieli dwa gole do odrobienia i chcieli wykorzystać sekretną kartę, a tą okazało się osłabienie przeciwnika, który musiał grać o jednego gracza mniej przez cztery minuty. To nic nie dało, a wręcz Francuzi prawie nas skarcili po jednej czy drugiej kontrze. Kiedy to oni wzięli sekretną kartę, to też nie byli w stanie jej wykorzystać - była to podwójna bramka.
Izak spudłował "prezydenckiego" karnego
W takiej sytuacji Polska postanowiła zareagować, uruchamiając tzw. "karnego prezydenta" i... Izak po raz drugi na tym turnieju spudłował. Ostatnio nie strzelił też gola przeciwko Włochom. To była fatalnie wykonana jedenastka. Po prostu komicznie przekopał:
Niestety. Izak marnuje karny prezydencki w meczu o wszystko.😔 pic.twitter.com/Xc1E1BJuTk
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) January 10, 2026
W ważnym momencie nadzieję dał jeszcze... nasz golkiper - Patryk Zapała, który trafił z daleka na 7:6. No to na gola golkipera musiał odpowiedzieć jego vis a vis, który rozgrywał genialne zawody. Raz jeszcze pięknym strzałem trafił do siatki. Prawie wszystko mu "siedziało". Lesec miał już na koncie trzy gole, asystę i jeszcze wywalczoną jedenastkę.
Gola Leseca zaznaczyliśmy tutaj:
Na boisku zawodników robiło się coraz mniej, a gol na 9:7 według zasady first to score nine zakończył grę. Zatem Polska odpadła z turnieju, nie notując na koncie ani jednego punktu.
![Izak znów spudłował karnego. 0 punktów Polski w Kings World Cup Nations [WIDEO]](https://media.zawodtyper.pl/2026/01/Zrzut-ekranu-2026-01-11-012804-412x232.png)