Przedstawiciele irańskiej federacji piłkarskiej poinformowali, że nie wezmą udziału w ceremonii losowania fazy grupowej mistrzostw świata 2026, która odbędzie się 5 grudnia. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na odmowę wydania wizy jednemu z kluczowych członków delegacji, co w Teheranie odebrano jako działanie o podłożu politycznym.

Iran bojkotuje losowanie mundialu

Jak przekazały irańskie media, wizę odrzucono m.in. prezesowi tamtejszej federacji (FFIRI), Mehdiemu Tajowi. To właśnie jego nieobecność uznano za powód wystarczający, by zrezygnować z udziału w oficjalnym losowaniu. Pozostali członkowie delegacji – selekcjoner Amir Ghalenoei oraz trzech pracowników federacji – otrzymali stosowne dokumenty, jednak zgodnie z decyzją władz FFIRI do Stanów Zjednoczonych nie poleci nikt.

Taj oświadczył, że uniemożliwienie mu wjazdu na teren USA jest wynikiem „czynników politycznych”, a federacja podkreśliła, że nie zaakceptuje sytuacji, w której jej szef miałby zostać wykluczony z oficjalnego wydarzenia FIFA. Rzecznik FFIRI potwierdził na antenie irańskiej telewizji, że FIFA została już poinformowana o bojkocie i braku przedstawicieli Iranu na ceremonii.

Czwarty mundial z rzędu

Reprezentacja Iranu przed losowaniem trafiła do koszyka drugiego, gdzie znalazły się także m.in. Chorwacja, Maroko, Kolumbia, Urugwaj, Szwajcaria, Japonia, Senegal, Korea Południowa, Ekwador, Austria i Australia. Oznacza to, że w fazie grupowej mundialu Persowie unikną starcia z wieloma mocnymi drużynami.

Awans na mistrzostwa świata 2026 Iran zapewnił sobie już pod koniec marca bieżącego roku, dzięki czemu po raz czwarty z rzędu zagra na największej piłkarskiej imprezie globu. W kraju oczekiwano więc, że delegacja weźmie udział w losowaniu w pełnym składzie.

Tymczasem w tle sporu przypomniano decyzję administracji Donalda Trumpa sprzed kilku miesięcy. Wówczas ogłoszono, że kibice z Iranu oraz Haiti nie otrzymają zgody na wjazd do USA podczas mundialu, co oznacza, że nie będą mogli wspierać swoich reprezentacji z trybun. Najnowsze wydarzenia jedynie podgrzały kontrowersje wokół politycznego wymiaru organizacji turnieju.