Ile zarabia początkujący trener piłkarski?

0
Ile zarabia trener

Oto kolejny odcinek o zarobkach w sporcie. Tym razem zajmiemy się trenerem, który dopiero zaczyna swoją przygodę z futbolem. Ile można zarobić, czy właściwie… dorobić? Co może zniszczyć waszą pasję? Jeżeli chciałbyś zostać trenerem, to pokażemy Ci w tym materiale z czym to się je.

Najpierw trzeba uzyskać uprawnienia, żeby w ogóle marzyć o zostaniu kiedyś Jose Mourinho czy Pepem Guardiolą. Jak podano w materiale Łączy nas piłka – dwa podstawowe kursy to Grassroots D i Grassroots C. Żeby do nich przystąpić, trzeba mieć minimum wykształcenie średnie. Ten pierwszy trwa dwa weekendy i kosztuje 250 zł – można po nim prowadzić zespół w C Klasie lub w B Klasie. Drugi jest już droższy – mianowicie kosztuje 800 zł. To cztery weekendy kursu, po czym można prowadzić już zespół A Klasy i młodzików od 6. do 13. roku życia. Mając licencję – zacząć jest łatwo. Jest dużo szkółek, które szukają trenerów dzieci, są miasta, gdzie podaż pracy jest większa niż popyt. Choć trzeba zaznaczyć, że mówimy tutaj o najniższych stanowiskach i najmłodszych rocznikach – mówi nam Andrzej Gomołysek, analityk piłkarski, założyciel strony taktycznie.net, który po 30. postanowił spróbować sił z trenerką.

Później są jeszcze kursy UEFA C, UEFA B, UEFA A i UEFA Pro. Mając wyższą kategorię wcale nie zarobisz od razu więcej niż doświadczony trener z niższą. Tu nie ma żadnej reguły, doświadczony trener z UEFA B zarobi więcej niż świeżak z UEFA A, licencje są przede wszystkim po to, żeby spełniać wymogi prowadzenia określonych drużyn – dodaje Gomołysek. UEFA B umożliwia trenowanie starszych grup wiekowych – od 13. do 19. roku życia, z wyjątkiem Centralnej Ligi Juniorów – tutaj potrzeba już kursu UEFA A, podobnie jak w rozgrywkach IV ligi. Wróćmy jednak do początkującego trenera, czyli takiego z licencją Grassroots C, który może prowadzić dzieci do lat 13 bądź też klub A Klasy, bo w ten właśnie sposób będziesz zaczynał.

Trener prowadzi swoją grupę – siedmiolatków, ośmiolatków itp. Jedna grupa to zazwyczaj 2-3 treningi tygodniowo. Takie dzieciaki nie mają swoich lig, a co jakiś czas grają po prostu turnieje. Będziesz raczej animatorem i wychowawcą. O taktyce nie ma tutaj mowy, dzieciaki chcą po prostu bawić się piłką. Za taką grupę w tym przypadku dostanie się zwykle od 400 do 500 złotych, natomiast w większym mieście – może to być trochę więcej, nawet jakieś 600-650. Dysponując większą ilością wolnego czasu i prowadząc dwie grupy – można więc otrzymać 1200 zł. Wiele zależy od tego, jak duża jest szkółka, ile liczy sobie grup, jakim dysponują sprzętem, jak duże są składki i tak dalej. Można też płacić po prostu “od treningu”, a stawka w okolicach Warszawy wynosi około 50 złotych.

Adam Blidzewski to autor ciekawego bloga Trenera okiem, na którym dzieli się doświadczeniem, rozprawiając o dylematach początkującego trenera, zarobkach, psychologii tego zawodu. Jest także prezesem i trenerem w Klubie Sportowym Królewscy Płock i również dla “Zawód Typer” wypowiedział się, w jaki sposób najlepiej zacząć: Jeśli miałbym coś zasugerować, to po pierwsze najmłodsze grupy, przedszkola piłkarskie. Może suma na koniec miesiąca nie będzie powalająca, ale biorąc pod uwagę ilość pracy, to stawka godzinowa powinna być zadowalająca. Drugi typ miejsca, to kluby gminne, w małych miejscowościach. Im zależy bardziej na tym, by organizować czas dzieciom, a nie na jakości szkolenia. Widzisz więc, że nawet nie musisz być nie wiadomo jakim taktykiem, pamiętaj, że chodzi tu po prostu o dobrą zabawę.

Trener nie powinien mieć problemu ze znalezieniem swojego miejsca, bo takich ludzi brakuje. Niejednokrotnie w Internecie można znaleźć ogłoszenia szkółek, które poszukują trenerów z dyplomem. Adam Blidzewski tłumaczy, jaka jest idealna liczba trenerów na poszczególne grupy: Obecnie mamy drużynę seniorską kobiet oraz trzy drużyny dziecięce. Idealna sytuacja, to dwóch trenerów na treningu – z wyboru mamy nieduże grupy 14-16 osób. Jeśli trener ma więcej czasu, a treningi się nie pokrywają, to wystarczy według mnie pięciu trenerów na te cztery grupy. Jak każdy z nich miałby pracować tylko przy jednym zespole, to wtedy potrzeba osiem osób. Jeżeli jesteś studentem, masz tego czasu więcej i masz w sobie motywację, to prowadzenie dwóch grup byłoby odpowiednie. Ta zajawka może być też dodatkiem do pensji, jeżeli masz stałą pracę, jednak wtedy nie będziesz tak efektywny, a często wręcz zmęczony.

Najlepiej pierwsze szlify zbierać jeszcze na studiach i liczyć się z tym, że przez pierwszych kilka lat ciężko będzie się na tym wyraźniej dorobić. Natomiast jak dalej nie stracić tej pasji? Ciężka sprawa, bo praca trenera w naszych warunkach to zawód dla osób prawdziwie z pasją, którzy są w stanie za nie najlepsze pieniądze pogodzić się z minusami tej pracy – uświadamia Andrzej Gomołysek. Studiując – zbierasz już szlify i masz z czego opłacić mieszkanie, przypomnijmy – dwie grupy to od 1000 do 1200 zł. Możesz być idealistą, mieć swoją piękną wizję, ale przygotuj się na największy minus – czeka Cię wojna z rodzicami, którzy chcą jak najlepiej dla swojego bąbelka. Często będziesz miał tego dosyć, ale musisz nauczyć się współpracować. Albo chociaż nastawiać jedno ucho, a drugim od razu wszystkie uwagi wypuszczać. Rodzice zawsze będą wiedzieć lepiej i pytać, czemu Maciuś grał na zawodach tylko 10 minut, a Krzysiu od sąsiadów 20. Piast Gliwice nagrał nawet na ten temat specjalny filmik i ruszył z kampanią – “Tato, nie patrz jak gram”, która odbiła się szerokim echem. Jak widzisz, bycie trenerem to także odpowiedzialność uświadamiania rodziców.

Czego potrzeba początkującemu trenerowi? Ważne są: pasja, otwartość, pracowitość, samorozwój i pokora. Czerpać z krajów, które szkolą lepiej, cały czas nad sobą pracować. Dobrze byłoby, żeby trener był sprawny fizyczniei i nie miał nadwagi. Trzeba też lubić pracę z drugim człowiekiem. Powinniśmy czuć w tej pracy odpowiedzialność – tak podsumowuje Adam Blidzewski i niech to będzie ładną puentą naszego materiału.

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o