Zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna ma dla Wisły Kraków gorzki smak. Wszystko przez kontuzję Angela Rodado, który przedwcześnie opuścił boisko.
Angel Rodado nie był w stanie dokończyć spotkania z Górnik Łęczna, wygranego przez Wisła Kraków 3:2. Hiszpan doznał urazu barku i trafił do szpitala. Pierwsze diagnozy nie są optymistyczne – wiele wskazuje na to, że jego przerwa może potrwać bardzo długo.
Operacja coraz bardziej prawdopodobna
Pierwsze informacje na temat stanu zdrowia Rodado przekazał Bartosz Karcz z „Gazety Krakowskiej”. Potwierdziły się spekulacje, że chodzi o bark hiszpańskiego snajpera Wisły.
W meczu z @zielono_czarni @rodadoangel9 wybił bark. Hiszpan pojechał do szpitala. Na razie nie wiadomo, na ile poważny jest to uraz, ale w najbliższym meczu w Bytomiu na pewno nie zagra #WISGKŁ
— Bartosz Karcz (@BartoszKarcz) April 6, 2026
Kolejne wieści ze szpitala były dla „Białej Gwiazdy” jak cios obuchem. Jak donosi Piotr Koźmiński, Rodado może nie zagrać już do końca sezonu. Klub nie zamierza ryzykować pogłębienia kontuzji i skłania się ku przeprowadzeniu operacji.
Napastnik od dłuższego czasu zmagał się z problemem barku, ale odkładał zabieg, chcąc pomóc drużynie w walce o awans. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że operacja będzie konieczna, a powrót do gry nastąpi dopiero w kolejnych rozgrywkach. Czy już w Ekstraklasie?
Kluczowa postać zespołu
Absencja Rodado to ogromny cios dla Wisły. Hiszpan jest zdecydowanym liderem ofensywy – w tym sezonie Betclic 1. Ligi rozegrał 26 spotkań, zdobył 21 bramek i zanotował jedną asystę.
To właśnie jego skuteczność w dużej mierze odpowiada za wyniki Wisły Kraków i wysoką pozycję „Białej Gwiazdy” w tabeli. Rodado jest liderem klasyfikacji strzelców zaplecza Ekstraklasy, ale czy uda mu się utrzymać tę pozycję, jeśli nie zagra w ostatnich kolejkach? Drugi Łukasz Zjawiński ma 5 goli mniej.
Awans mimo kontuzji Rodado?
Mimo problemów Wisła pozostaje w komfortowej sytuacji. Krakowianie mają aż dziewięć punktów przewagi nad drugim Śląskiem Wrocław i są na dobrej drodze do powrotu do Ekstraklasy. Do końca sezonu jeszcze 7 kolejek i wydaje się mało prawdopodobne, by podopieczni Mariusza Jopa mieli roztrwonić przewagę.
