Według najnowszych doniesień "ESPN" oraz "Sportu" Hansi Flick był kompletnie rozgoryczony, a raczej wściekły na zachowanie Dro Fernandeza. Wyrzucił piłkarza z szatni i dopiero kapitanowie FC Barcelony załagodzili sytuację, bo niemiecki trener chciał jeszcze mocniejszej kary.
Hansi Flick skreślił zawodnika
Dosłownie kilka dni temu hiszpańskie media, ale i nie tylko, obiegła zaskakująca informacja. Młody talent, zapowiadający się na kolejny diament ze szkółki FC Barcelony stwierdził, że chce odejść z zespołu. Postanowił skorzystać z klauzuli odejścia zawartej w jego umowie, która wynosi sześć milionów euro. Przy jego nazwisku wymienia się zainteresowane takie kluby jak Paris Sain-Germain, czy Manchester City. Raczej w tych miejscach jego szanse na regularną grę nie urosłyby znacznie.
Wstępne doniesienia mówiły o tym, że Hansi Flick został o wszystkim poinformowany, lecz teraz na jaw wyszły zaskakujące fakty. "ESPN" czy "Sport" ujawniły, że niemiecki szkoleniowiec był po prostu wściekły na młodego piłkarza. Momentalnie wyrzucił go z szatni, a także chciał całkowicie zakazać mu wstępu do ośrodka treningowego FC Barcelony. Dopiero interwencja kapitanów Barcy sprawiła, że Hansi Flick wycofał się z takiej decyzji. Jednak aktualnie 18-latek ma ćwiczyć samodzielnie w oczekiwaniu na odejście.
🚨🚨| NEW: Hansi Flick had completely BANNED Dro from the training centre, but after discussions with the captains, the decision was reversed.
Dro is now training alone at the facility while he waits to complete his transfer.
[@sport] pic.twitter.com/1bCkYKnz6d
— Managing Barça (@ManagingBarca) January 20, 2026
Niewykorzystany potencjał?
Jest duże prawdopodobieństwo, że po odejściu Dro Fernandez znajdzie swoje miejsce i jego kariera ruszy w niesamowitym tempie. Jest wychowankiem "La Masii" i pokładano w nim spore nadzieje. Na początku 2026 roku skończył on dopiero 18 lat. Hansi Flick jest wściekły, że ucieka mu jeden z talentów, a wiemy, że niemiecki trener zawsze podkreślał potencjał i wyszkolenie zawodników z akademii.
FC Barcelona, która ostatnio notowała serię znakomitych wyników, nie zagwarantowała Dro tyle minut, ile by sobie oczekiwał. W tym sezonie czterokrotnie pojawiał się na murawie La Liga. Zagrał także prawie godzinę w starciu Ligi Mistrzów z Olympiakosem Pierus i nawet zanotował asystę. Młodziutki piłkarz zdecydował jednak o chęci odejścia i teraz pozostaje czekać, gdzie zagra na wiosnę.
