Cracovia może wkrótce stanąć przed jedną z najtrudniejszych decyzji tej zimy. Filip Stojilković, jeden z liderów ofensywy „Pasów”, znalazł się na celowniku włoskiej Pisy, a sam zawodnik wyraźnie skłania się ku zmianie otoczenia. Zainteresowanie klubu z Serie A sprawia, że w Krakowie coraz głośniej mówi się o możliwej sprzedaży.

Dobra runda Cracovii i rosnące ambicje

Cracovia zakończyła jesień na 6. miejscu w PKO Ekstraklasie, co daje realne podstawy do walki o europejskie puchary, a może nawet o coś więcej. Po bardzo udanym starcie sezonu przyszedł wprawdzie słabszy okres, ale ostateczny bilans pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem. Wiosną kluczowe będzie jednak nie tylko wzmocnienie składu, lecz także… utrzymanie jego najważniejszych postaci.

Zawodnik chce wyjechać

Jednym z piłkarzy, bez których trudno wyobrazić sobie atak Cracovii, jest Stojilković. Według medialnych doniesień włoska Pisa złożyła już pierwszą ofertę w wysokości 2 milionów euro, lecz krakowski klub ją odrzucił. Oczekiwania „Pasów” mają sięgać nawet 5 milionów. To jednak nie zamyka sprawy – Włosi mają wrócić do rozmów z poprawioną propozycją: około 2,5 miliona euro plus bonusy.

Co istotne, sam napastnik jest nastawiony na wyjazd. Z jego perspektywy to szansa na sprawdzenie się w jednej z topowych lig Europy i kolejny krok w rozwoju kariery.

Liczby, które przyciągają skautów

Stojilković w obecnym sezonie zanotował 19 występów, w których zdobył 7 bramek i dołożył 3 asysty. To statystyki, które w Ekstraklasie czynią go jednym z najbardziej produktywnych ofensywnych zawodników swojego zespołu. Miał gigantyczny wpływ na wyniki Cracovii. Nieprzypadkowo serwis Transfermarkt wycenia go na 3 miliony euro, co sprawia, że różnica między oczekiwaniami krakowskiego klubu a ofertą Pisy może jeszcze zostać zniwelowana.

Co dalej? Dylemat Cracovii

Dla krakowskiego klubu ewentualna sprzedaż byłaby poważnym osłabieniem w kontekście walki o czołowe lokaty. Z drugiej strony, wpływ kilku milionów euro mógłby umożliwić przebudowę ofensywy i wzmocnienie kilku pozycji. Jeśli poprawiona oferta z Włoch faktycznie się pojawi, władze Cracovii będą musiały wyważyć krótkoterminowe cele sportowe z długofalową strategią finansową. Warto pamiętać, że niedawno doszło do zmian na szczytach Cracovii, a dotychczasowy prezes Mateusz Dróżdż został zastąpiony osobami z otoczenia rodziny Filipiaków.

Jedno jest pewne: zimą nazwisko Filipa Stojilkovićia może stać się jednym z najgorętszych tematów transferowych w Ekstraklasie.