Kamil Grosicki oraz cała Pogoń Szczecin są bez formy od dłuższego czasu. Po ostatnim remisie kibice gwizdami pożegnali doświadczonego skrzydłowego, który zdecydował się odpowiedzieć zarówno w wywiadzie po meczu, jak i... dziwnym filmem w mediach społecznościowych.
Grosicki wygwizdany
Wyniki Pogoni Szczecin w rundzie jesiennej były słabe - znacznie poniżej stawianych im oczekiwań. Transfery letnie totalnie rozczarowują - Juwara, Mukairu, Greenwood, Mendy, Ndiaye - to są piłkarze, którzy raczej prowadzą "Portowców" do Betclic 1. Ligi, a nie do europejskich pucharów.
Na wiosnę drużyna prowadzona przez Thomasa Thomasberga również wyszła bez formy. Najpierw była porażka na wyjeździe z Motorem Lublin, a w ostatniej kolejce remis z ostatnią w tabeli Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Kibice nie kryli swojego niezadowolenia. Gdy w 84. minucie z boiska schodził Kamil Grosicki, słychać było gwizdy z trybun, co tylko potwierdzało rozgoryczenie fanów.
- Sprawdź też inne wyniki Ekstraklasy
Doświadczony zawodnik nie chciał unikać reakcji na to wszystko. Tuż po meczu zdecydował się odpowiedzieć na gwizdy i jego słowa mogły nawet zaskoczyć. W wywiadzie opublikowanym na łamach portalu "PogońSportNet.pl", Kamil Grosicki stwierdził:
Coś nowego. Po ostatnich miesiącach wiedziałem, że takie coś będzie, ale nie myślałem, że tak szybko do tego dojdzie. Ja walczę, staram się. To nie jest tak, że przechodzę obok meczu. Kibice mają prawo reagować, wylewać frustrację na piłkarzy. To nie jest dla mnie łatwy moment. Najważniejsze, że teraz moja głowa pracuje, bo w przeszłości pewnie by to we mnie siedziało. Trzeba jednak pokazać doświadczenie, aby w kolejnym meczu było dobrze.
Niejedyna odpowiedź?
Wydawałoby się, że w tej całej sytuacji nic więcej się nie wydarzy. Kibice wyrazili swoje niezadowolenie, a zawodnik przyjął to "na klatę". Jednak w nocy po meczu Kamil Grosicki był aktywny w mediach społecznościowych. Do sieci trafił dziwny filmik, na którym gracz pokazuje rozmowę w studiu, dokładnie to fragment "Ligi+Extra". Wówczas Marek Jóźwiak mówi m.in. o tym, że Kamil potrzebuje zawodników w polu karnym, a także zaapelował do kibiców, by cieszyli się z obecności Grosickiego. Mimo wszystko nie możemy stwierdzić, co na myśli miał sam Kamil, wrzucając to do sieci.
Kamil Grosicki w środku nocy wrzucił takie nagranie 👇
I teraz pytanie: co autor miał na myśli? pic.twitter.com/g8g7YMPtlG
— Kamil Głębocki (@kamilglebocki) February 8, 2026
To nie była jedyna wrzutka tej nocy. 100-krotny reprezentant naszego kraju zdecydował się odpowiedzieć na jeden wpis na portalu "X". Odniósł się do dość niefortunnego zdjęcia. Cała ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, a Grosicki, wrzucając to wszystko, pokazał wyraźnie, że gwizdy kibiców były jednak dla niego mocnym ciosem.
Nie no, można oceniać Kamila dziś za ten mecz negatywnie. Jednak wyciąganie zdjęcia czy stopklatki z takim dopiskiem jest słabe.
Czy Grosickiemu nie zależy, przechodzi obok meczu? Nie. Kamil dziś jest bez formy (o czym sam mówi), ale to cały czas piłkarz, który w naszej… https://t.co/HsJiZgrvji
— Daniel Trzepacz (@d_trzepacz) February 8, 2026
