FC Porto ponownie sięgnęło po mistrzostwo Portugalii, a kluczową rolę w decydującym spotkaniu odegrał Jan Bednarek. Reprezentant Polski zdobył jedyną bramkę w meczu z Alvercą, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 1:0 i upragniony tytuł. Dla „Smoków” to pierwsze mistrzostwo od sezonu 2021/22.

Spotkanie od początku było bardzo intensywne. Gospodarze ruszyli do ataku już w pierwszych minutach, próbując szybko przejąć kontrolę nad rywalizacją. Porto stwarzało kolejne sytuacje, jednak długo brakowało skutecznego wykończenia akcji.

Gol Polaka rozstrzygnął losy spotkania

Przełom nastąpił tuż przed przerwą. W 40. minucie Jan Bednarek świetnie odnalazł się w polu karnym i precyzyjnym strzałem głową pokonał bramkarza Alverki. Trafienie polskiego defensora okazało się bezcenne, bo rywale nie byli już w stanie doprowadzić do wyrównania.

W barwach Porto od pierwszej minuty wystąpili także Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski. Kiwior miał nawet okazję wpisać się na listę strzelców, lecz jego gol został anulowany po analizie VAR z powodu zagrania ręką. Mimo tego Porto kontrolowało przebieg meczu i skutecznie odpierało ataki przeciwników.

Bednarek błyszczał nie tylko pod bramką rywala. W drugiej połowie kilkukrotnie ratował swój zespół w defensywie, potwierdzając, że był jednym z najważniejszych zawodników na murawie – zarówno w tym meczu, jak i w całym sezonie Primeira Liga.

Wielkie święto na Estadio do Dragao

Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. Kibice Porto już przed ostatnim gwizdkiem rozpoczęli świętowanie mistrzostwa Portugalii. Na stadionie pojawiły się race i gęsty dym, przez co arbiter musiał na chwilę przerwać grę. Jednobramkowe prowadzenie „Smoków” nie dawało gwarancji, że feta nie zostanie brutalnie przerwana.

Ostatecznie Porto utrzymało prowadzenie do końca i zabawa mogła rozkręcić się na dobre. Bohaterem wieczoru został Jan Bednarek, którego trafienie przesądziło o zdobyciu mistrzowskiego tytułu. To symboliczny moment, bo Bednarek w przekroju całego sezonu był jedną z najważniejszych postaci drużyny i bezdyskusyjnym liderem formacji obronnej.