Łukasz Piszczek nie może zaliczyć początku swojej pracy w roli pierwszego trenera GKS-u Tychy do udanych. Jego zespół przegrał kolejne spotkanie w Betclic 1. Lidze, tym razem aż 0:4 ze Stalą Mielec. Tyszanie pozostają na ostatnim miejscu w tabeli, a sytuacja byłego reprezentanta Polski na ławce trenerskiej robi się coraz trudniejsza.
GKS Tychy z kolejną porażką
Po wznowieniu rozgrywek GKS Tychy prezentuje bardzo słabą formę. Do tej pory drużyna zdołała wywalczyć jedynie remis 1:1 w meczu z Odrą Opole. Pozostałe spotkania kończyły się porażkami.
Piątkowy mecz ze Stalą Mielec tylko potwierdził problemy zespołu prowadzonego przez Łukasza Piszczka. Tyszanie przegrali aż 0:4, a na listę strzelców wpisali się Paweł Kruszelnicki, Kamil Cybulski, Chema Nunez oraz Fryderyk Gerbowski.
🔚| Przegrywamy w Mielcu.
Stal Mielec - GKS Tychy 4:0 pic.twitter.com/vmuYC3qY0P
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) March 6, 2026
Spotkanie miało duże znaczenie dla obu drużyn. Dzięki zwycięstwu Stal Mielec opuściła strefę spadkową, natomiast GKS Tychy nadal zamyka tabelę Betclic 1. Ligi. Do swojego piątkowego rywala tyszanie tracą już sześć punktów, a to właśnie zespół z Mielca zajmuje obecnie pierwsze bezpieczne miejsce w klasyfikacji.
Łukasz Piszczek pod coraz większą presją
Kiedy Łukasz Piszczek obejmował GKS Tychy w listopadzie ubiegłego roku, nikt nie oczekiwał natychmiastowej rewolucji. Jednak obecne wyniki sprawiają, że wokół byłego reprezentanta Polski pojawia się coraz więcej znaków zapytania.
Pod jego wodzą drużyna nie wygrała jeszcze żadnego meczu ligowego. Bilans Piszczka to dwa remisy i aż sześć porażek. Jeszcze gorzej wygląda statystyka bramkowa – sześć strzelonych goli przy aż 20 straconych.
W tej sytuacji coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość 40-letniego szkoleniowca. Jeśli forma zespołu szybko się nie poprawi, GKS Tychy może znaleźć się w bardzo trudnym położeniu w walce o utrzymanie. Na razie wiele wskazuje na to, że klubowi grozi spadek do 2. ligi, a to tylko zwiększa presję na sztab szkoleniowy.
