Lech Poznań zrobił pierwszy krok w stronę 1/8 finału Ligi Konferencji. „Kolejorz” pokonał na wyjeździe fińskie KuPS 2:0 i przed rewanżem w Poznaniu jest w bardzo komfortowej sytuacji. Mistrzowie Polski od początku kontrolowali przebieg spotkania i udokumentowali przewagę dwoma golami.

Błyskawiczny cios i gra w przewadze

Lech mógł objąć prowadzenie już w 3. minucie, lecz Johannes Kreidl zatrzymał uderzenie Mikaela Ishaka. Co nie udało się kapitanowi, udało się chwilę później Antoniemu Kozubalowi. W 10. minucie młody pomocnik uderzył lewą nogą i otworzył wynik spotkania.

Sytuacja KuPS skomplikowała się jeszcze bardziej trzy minuty później. Joslyn Luyeye-Lutumba uderzył Kozubala łokciem w głowę i obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. Od tego momentu Finowie musieli radzić sobie w osłabieniu, a Lech przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Drugi cios przed przerwą

„Kolejorz” konsekwentnie napierał. Strzałów próbowali m.in. Palma i Jagiełło, lecz Kreidl długo utrzymywał swój zespół w grze. W 41. minucie skapitulował po raz drugi. Ishak zagrał do Ismaheela, a ten mocnym uderzeniem podwyższył na 2:0.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Lech dominował w środku pola, a Finowie skupiali się na defensywie. Kreidl kilkukrotnie ratował gospodarzy przed wyższą porażką, broniąc m.in. strzały Ishaka, Thordarsona czy Walemarka z rzutu wolnego.

Solidna zaliczka przed rewanżem

Ostatecznie Lech Poznań wygrał 2:0 i wypracował sobie solidną zaliczkę przed rewanżem, który odbędzie się w przyszły czwartek przy Bułgarskiej. Podopieczni Nielsa Frederiksena są o krok od awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji.

Zwycięzca dwumeczu zagra w kolejnej rundzie z Szachtarem Donieck lub Rayo Vallecano co oczywiście zwiastuje znacznie trudniejsze wyzwanie. Na razie jednak Finlandia okazała się dla „Kolejorza” przeszkodą do pokonania, a dopełnienie formalności ma nastąpić za tydzień.