Zwycięstwo, na które kibice SSC Napoli czekali od tygodni, miało być początkiem odbudowy. Triumf 2:1 nad Fiorentiną na stadionie im. Diego Armando Maradony dał zespołowi oddech po serii niepowodzeń, ale euforia szybko ustąpiła miejsca niepokojowi. Jeszcze przed przerwą neapolitańczycy stracili kapitana. Wstępne sygnały mówią o poważnym urazie kolana, który może wykluczyć go z gry na długie miesiące.

Zwycięstwo potrzebne jak tlen

Napoli przystępowało do spotkania po bolesnym odpadnięciu z Ligi Mistrzów i porażce z Juventusem. Od pierwszego gwizdka było widać, że drużyna chce natychmiastowej reakcji. Już w 11. minucie Antonio Vergara wykorzystał chaos w polu karnym i otworzył wynik. Gospodarze nie zwalniali tempa, a kolejne sytuacje pokazywały, że odzyskują pewność siebie. Po przerwie wynik podwyższył Gutierrez, popisując się precyzyjnym strzałem w okienko. Fiorentina odpowiedziała jednym trafieniem, lecz komplet punktów pozostał w Neapolu.

Cios w najgorszym momencie

Radość z prowadzenia została brutalnie przerwana, gdy Di Lorenzo upadł na murawę z grymasem bólu. Kapitan nie był w stanie kontynuować gry, a jego miejsce zajął Mathías Olivera. Klub zapowiedział szczegółowe badania, jednak w kuluarach mówi się o bardzo poważnym urazie. Conte sugerował nawet, że chodzi o zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie! To potencjalnie ogromna strata, bo obrońca był jednym z najbardziej eksploatowanych zawodników w zespole.

Wściekłość Conte i mocne słowa

Wyniki Serie A (dwie wygrane w sześciu ostatnich meczach) i wyniki Ligi Mistrzów (brak miejsca w TOP 24 i odpadnięcie) są dla Napoli niepokojące, ale jeszcze bardziej martwi sytuacja zdrowotna. Doszło nawet do tego, że w Champions League neapolitańczycy mieli... pięć wolnych miejsc na ławce!

Po meczu z Fiorentiną Antonio Conte nie krył frustracji. Wskazał na zabójczy terminarz i brak realnych możliwości wzmocnień: – Rujnujemy futbol. W 27 dni zagraliśmy dziewięć meczów, a Di Lorenzo nie miał zmiennika. To nie ma sensu – grzmiał szkoleniowiec, cytowany przez Nicolò Schirę i Gianlucę Di Marzio.

Teraz Napoli czeka wyjazdowy mecz z Genoą zaplanowany na 7 lutego. Bez swojego filaru defensywy zadanie może okazać się wyjątkowo trudne. Obecnie zespół z Neapolu zajmuje 3. miejsce w tabeli Serie A. Strata do Interu jest jednak poważna i szansa na obronę Scudetto na tym etapie rozgrywek jest niewielka.