Goncalo Feio po burzliwym rozstaniu z Radomiakiem Radom szybko znalazł posadę w Portugalii. Jego Tondela w drugim meczu pracy szkoleniowca zmierzyła się z Gil Vicente i po golu w 98. minucie zaskakująco zremisowała 2:2.
Chęć rehabilitacji po falstarcie
Goncalo Feio objął Tondelę, która znajduje się w strefie spadkowej w tabeli portugalskiej ekstraklasy. Jednak ciągle istnieje szansa na to, by ostatecznie pozostać w elicie. W pierwszym spotkaniu drużyna pod wodzą 36-latka otrzymała srogie lanie i przegrała z Vitorią Guimaraes na wyjeździe aż 0:5. Kolejne wyzwanie miało być jeszcze trudniejsze, ponieważ Tondela na własnym stadionie podejmowała szóstą drużynę ligi - Gil Vicente.
Jednak kibice gospodarzy zdecydowanie mogli być zadowoleni z tego, jak ich drużyna wyglądała w tym starciu. Już w 16. minucie spotkania Rony Lopes otworzył rezultat. Niecały kwadrans później po rzucie karnym wyrównał Murilo. Niemniej statystyki mówiły jasno, że Tondela nie zamierzała się jedynie bronić. Gdy zanosiło się na to, że po ostatnim gwizdku na tablicy wyników pozostanie 1:1, wówczas rozpoczęła się szalona końcówka.
Gol w 98. minucie!
Najpierw w 90. minucie Gil Vicente objęło prowadzenie, po tym jak gola strzelił Carlos Eduardo. Kibice gospodarzy, którzy nie opuścili przedwcześnie stadionu, doświadczyli radości w samej końcówce. Już w doliczonym czasie gry zawodnik gości zagrał ręką we własnym polu karnym. Decyzja sędziego była jednoznaczna - rzut karny dla Tondeli.
Hodge à segunda para empatar aos 90+8' 🤯#sporttvportugal #LIGAnaSPORTTV #ligaportugalbetclic #tondela #gilvicente #betanolp pic.twitter.com/888cgGOhih
— sport tv (@sporttvportugal) April 13, 2026
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Joseph Hodge. Dani Figueira wybronił pierwsze uderzenie, ale był bez radny przy dobitce samego wykonawcy. Goncalo Feio mógł cieszyć się z remisu, mimo że to Gil Vicente było wyraźnym faworytem tej rywalizacji. Do końca sezonu Tondela rozegra jeszcze pięć spotkań. W tym zmierzy się z bezpośrednimi rywalami o utrzymanie (Nacional, Casa Pia). Wcześniej jednak Feio czeka wyjazd na Estadio do Dragao i pojedynek z polskim tercetem FC Porto.
