FC Porto było w ostatnich tygodniach na świeczniku głównie za sprawą polskich akcentów w klubie. W barwach „Smoków” oglądamy bowiem Jakuba Kiwiora, Jana Bednarka i Oskara Pietuszewskiego. Teraz jednak zespół z Portugalii musi zmierzyć się z bardzo poważnym problemem. Klub stracił swoją największą gwiazdę do końca sezonu.

FC Porto zamarło. Gwiazdor wypada do końca sezonu

Trudno wyobrazić sobie dobre wyniki Porto w tym sezonie bez znakomitej dyspozycji napastnika Samu. Hiszpan był kluczową postacią zespołu, a jego statystyki robiły ogromne wrażenie. Do tej pory zdobył 20 bramek w 32 występach we wszystkich rozgrywkach. Niestety, tego dorobku już nie poprawi.

Napastnik nie wyszedł na drugą połowę ostatniego ligowego starcia ze Sportingiem, zakończonego remisem 1:1. Wówczas mało kto przypuszczał, że sytuacja okaże się aż tak dramatyczna. Późniejsze badania wykazały jednak skręcenie prawego kolana, które doprowadziło do zerwania więzadeł krzyżowych.

Oznacza to, że 21-latek nie tylko nie zagra już w tym sezonie dla FC Porto, ale może również zapomnieć o wyjeździe na mundial z reprezentacją Hiszpanii. Selekcjoner „La Roja” Luis de la Fuente miał liczyć na Samu jako wartościowego zmiennika dla Ferrana Torresa czy Mikela Oyarzabala podczas turnieju rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku.

Uraz napastnika to ogromny cios również dla zespołu prowadzonego przez Francesco Fariolego. Co gorsza, w kadrze Porto trudno znaleźć zawodnika, który mógłby realnie zastąpić Samu. W klubie jest co prawda 19-letni Brazylijczyk William Gomes, jednak jego forma bywa bardzo nierówna. Dodatkowo w grudniu poważnej kontuzji więzadeł doznał również Luuk de Jong. Pozostałe opcje ofensywne nie dają trenerowi większych argumentów, by z optymizmem patrzeć na najbliższe miesiące.

Tymczasem przed FC Porto kluczowa część sezonu. Po 21. kolejkach zespół jest liderem tabeli  ligi portugalskiej i ma cztery punkty przewagi nad Sportingiem. Porto czeka także walka w fazie play-off Ligi Europy oraz półfinał Pucharu Portugalii, gdzie drużyna zmierzy się w dwumeczu ponownie ze Sportingiem.

To zapowiada wyjątkowo wymagającą wiosnę dla drużyny, w której występują Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski.