W ostatnim czasie wystartowały różne programy, w których udział biorą znani w sieci celebryci. Jednym z nich jest "Farma Bagiego", który jednak już po emisji pierwszego odcinka napotkał pewne przeciwności.

Emisja programu została wstrzymana

Influencer Bagi znany z grupy Dresscode został prowadzącym programu "Farma Bagiego". Poza nim wśród uczestników znalazło się wielu znanych twórców w tym Karolina Mrozicka, Crazy Oliwka, Navcia, Damian Glinka, Maja Janowska itd.

15 czerwca na kanale Bagiego pojawił się pierwszy odcinek, a on sam pokazał na innych social mediach krótki zwiastun. Niestety po pewnym czasie filmik został usunięty z jego kanału, a on sam opublikował następującą wypowiedź w tej sprawie:

"Farma Bagiego" z problemami - Czy emisja będzie kontynuowana?
Dezezed/Twitter

Po tej informacji internauci zaczęli się nieco bardziej zastanawiać nad tym, kto właściwie odpowiada za tę produkcję.

Problemy licencyjne?

W sieci zaczęły pojawiać się screeny świadczące o tym, że "Farma Bagiego", że filmik zawiera treści partnera Fremantle International, który został zablokowany na mocy praw autorskich. Wiele osób zakładało, że program powstał we współpracy z Polsatem.

Wszystko za sprawą faktu, że nie jest to oryginalny format, a coś, co już wcześniej powstało w innych krajach, a Bagi współpracował w ostatnim czasie właśnie z tą stacją telewizyjną. W sprawie wypowiedział się nawet Wojtek Gola:

Mam niezły mindf*ck. Z tego, co widziałem, Bagi prowadził jeden z finałowych odcinków Farmy na Polsacie, po czym byłem przekonany, że Polsat odezwał się do niego, aby wspólnie zrealizować program na YouTube z influencerami. Czyli to była niezależna produkcja Bagiego? Miałem totalnie inną wizję tego show przez ten cały czas.
Wiele osób liczy na to, że problemy szybko się rozwiążą, a program powróci na platformę.