Ewa Pajor znów błysnęła na europejskiej scenie. Reprezentantka Polski zdobyła bramkę w pierwszym półfinale Ligi Mistrzyń, a jej FC Barcelona zremisowała na wyjeździe z Bayernem Monachium 1:1. O awansie do finału zdecyduje rewanż w Hiszpanii.

Ewa Pajor trafiła już na początku meczu

Spotkanie w Monachium idealnie rozpoczęło się dla Barcelony. Już w 8. minucie akcję lewą stroną przeprowadziła Esmee Brugts, która dograła piłkę w pole karne. Tam najlepiej odnalazła się Ewa Pajor, uprzedziła defensorkę rywalek i pewnym strzałem pokonała bramkarkę Bayernu. Dla Polki było to kolejne, bo ósme już trafienie w świetnym sezonie i ważny gol w walce o finał Champions League.

Barcelona po objęciu prowadzenia kontrolowała przebieg gry i częściej utrzymywała się przy piłce, jednak nie potrafiła podwyższyć rezultatu. Pajor miała jeszcze jedną dobrą okazję po przerwie, lecz tym razem bramkarka gospodarzy zdołała interweniować.

W 69. minucie Bayern doprowadził do wyrównania po kontrataku, a gola zdobyła Franziska Kett. Końcówka była bardzo nerwowa, bo ta sama zawodniczka chwilę później obejrzała czerwoną kartkę. Chwilę potem z boiska usunięty został także trener niemieckiego zespołu. Mimo gry w przewadze Barcelona nie zdołała już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Remis 1:1 sprawia, że sprawa awansu pozostaje otwarta. Rewanż odbędzie się 3 maja w Barcelonie.