W wielkim finale Ligi Mistrzyń sezonu 2025/26 FC Barcelona podejmowała Olympique Lyon i wygrała w wielkim stylu aż 4:0. Bohaterką tego meczu była bez wątpienia Ewa Pajor, która zakończyła spotkanie z dwoma golami oraz asystą.

Ewa Pajor bohaterką finału!

„Duma Katalonii” przystępowała do wielkiego finału Ligi Mistrzyń w roli wyraźnego faworyta. Jednak finały rządzą się swoimi prawami, więc nigdy nie można zakładać z góry wygranej. Patrząc na pierwszą połowę tego spotkania, można było jednak przypuszczać jedno – w drugiej będzie gorąco. Po 45 minutach zaciętej rywalizacji mieliśmy remis 0:0. Statystyki mówiły jasno, że to zawodniczki z Francji tworzyły więcej okazji, oddając osiem strzałów.

Po zmianie stron rozwiązał się worek z bramkami. Wówczas też nadszedł czas Ewy Pajor. Po 10 minutach drugiej połowy w końcu zobaczyliśmy gola i to autorstwa właśnie polskiej napastniczki. Pierwszy gol był kluczowy dla całej rywalizacji. FC Barcelona całkowicie przejęła inicjatywę, prowadząc już grę do samego końca. W 69. minucie Ewa powiększyła prowadzenie, wykorzystując znakomite podanie od Salmy Paralluelo. Drugi gol już praktycznie całkowicie przesądził o wyniku, mimo że do końca rywalizacji pozostawało 20 minut.

Mocna końcówka i wielka radość

Ostatnie minuty tego wielkiego finału to była kontrola Barcelony, czemu trudno było się dziwić. Jednak nie był to jeszcze koniec strzelania. W 90. minucie padła bramka na 3:0 autorstwa wcześniej wspomnianej Salmy Paralluelo. Skrzydłowa nie miała dość i trzy minuty później całkowicie dobiła rywalki. Co ważne, przy bramce na 4:0 asystowała świetna dziś Ewa Pajor, która tylko czekała, aby w końcu zwyciężyć w Lidze Mistrzyń.

Polska zawodniczka, do dzisiejszego wieczoru, pięciokrotnie meldowała się w finale, a dopiero za szóstym razem może świętować zwycięstwo. W ostatnim sezonie „Blaugrana” musiała uznać wyższość Arsenal Ladies, ale już rok później wróciła na szczyt. To trzeci triumf tej drużyny w ostatnich czterech latach. Po spotkaniu Ewa Pajor, za swój znakomity występ, otrzymała nagrodę najlepszej zawodniczki spotkania – zdecydowanie zasłużenie. Piłkarze FC Barcelony, którzy zakończyli ten sezon na szczycie tabeli La Ligi, mogą jedynie pozazdrościć skuteczności na arenie europejskiej.