Reprezentacja Polski toczy decydujący bój o mistrzostwa świata z reprezentacją Szwecji. W 20. minucie kapitalne trafienie zanotował Anthony Elanga, ale radość Szwedów nie trwała długo. Niecały kwadrans później Nicola Zalewski wprawił w euforię polskich kibiców, uderzając zza pola karnego.

Niestety Elanga

Reprezentacja Polski w ramach finału baraży o mistrzostwa świata wybrała się na północ, konkretnie na obiekt Strawberry Arena. Od samego początku, zarówno drużyna wystawiona przez Jana Urbana, jak i Szwedzi, próbowali przejąć inicjatywę. Skandynawowie chcieli za wszelką ceną zrewanżować się za rywalizację sprzed czterech lat. Z tego powodu oglądaliśmy wyrównany, ale mocno szarpany początek tej rywalizacji.

Mimo dobrej postawy Polaków, wystarczył dosłownie jeden błąd na prawej stronie boiska. Szwedzi mimo tego, że znacznie rzadziej byli przy piłce, nie potrzebowali zbyt wielu kontaktów, by zagrozić bramce Kamila Grabary. Wszystko wydarzyło się na lewej stronie, a ostatnie, kluczowe podanie wykonał Yasin Ayari. Piłka trafiła pod nogi zawodnika Newcastle United, a Anthony Elanga nie zastanawiał się ani moment - huknął nie do obrony.

Zalewski odpowiada!

Należy przypomnieć, że w półfinale baraży Polska również przegrywała w pierwszej połowie z Albanią. Wówczas drużyna Jana Urbana zdołała nie tylko wyrównać, ale i strzelić decydującego gola. W meczu ze Szwedami stracony gol podziałał na "Biało-Czerwonych" niczym płachta na byka. Już w 33. minucie cieszyliśmy się z remisu.

Nicola Zalewski, który musiał pauzować w rywalizacji z Albanią, był niezwykle głodny gry. Jak tylko dostał piłkę na lewej stronie, szybko podjął decyzję o zejściu do środka i uderzeniu na dalszy słupek. Zawodnik włoskiej Atalanty uderzył niezwykle precyzyjnie i pokonał Kristoffera Nordfeldta, dając radość polskiemu sektorowi na Strawberry Arena, a także wszystkim kibicom przed telewizorami.