FC Barcelona już w czwartek zagra z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla. Dla drużyny Hansiego Flicka będzie to najpoważniejszy test w tegorocznej edycji rozgrywek. Do tej pory Katalończycy eliminowali głównie zespoły z niższych lig, teraz jednak poprzeczka wędruje zdecydowanie wyżej. Problemy kadrowe przed tym starciem mogą jednak skomplikować plany szkoleniowca.

Raphinha i Rashford poza treningiem

Na dzień przed meczem z Atletico Madryt z zespołem nie trenowali Raphinha oraz Marcus Rashford. W przypadku Anglika absencja nie jest już zaskoczeniem – nie pojawił się on także na wcześniejszej jednostce treningowej.

Klub poinformował oficjalnie, że Rashford doznał urazu kolana w ostatnim spotkaniu ligowym z Mallorcą. Tym samym jego występ w półfinale Pucharu Króla został wykluczony. W przypadku Raphinhi sytuacja pozostaje mniej klarowna, jednak wszystko wskazuje na to, że również Brazylijczyka zabraknie w kadrze meczowej, a jeśli się w niej znajdzie, to maksymalnie jako rezerwowy.

Szansa dla Lewandowskiego?

Ewentualna nieobecność obu skrzydłowych może wymusić korekty w ustawieniu ofensywy. Jednym z rozwiązań jest przesunięcie Ferrana Torresa na bok ataku. Hiszpan występował na tej pozycji już wiele razy, szczególnie w poprzednich sezonach, gdy niekwestionowanym liderem na pozycji nr 9 był Robert Lewandowski. Jeśli znów Torres wyląduje na boku, prawdopodobnie kapitan reprezentacji Polski znów pojawi się w wyjściowym składzie na środku ataku.

Hiszpan często rywalizuje z Lewandowskim o rolę środkowego napastnika, dlatego przetasowania na skrzydłach mogą działać na korzyść Polaka. W kontekście tak ważnego spotkania doświadczenie Lewandowskiego może okazać się kluczowe, nawet w momencie, gdy jego wpływ na wyniki Barcelony jest już mniejszy niż 2 czy 3 lata temu.

Trudny test dla obrońców tytułu

Starcie z Atletico Madryt będzie zupełnie innym wyzwaniem niż wcześniejsze rundy. Zespół z Madrytu słynie z dyscypliny taktycznej i skutecznej gry w defensywie, dlatego każda absencja w ofensywie Barcelony może mieć znaczenie. Warto dodać, że w poprzednim sezonie obie ekipy również zmierzyły się na tym etapie rozgrywek. Na Camp Nou po szalonym meczu padł remis 4:4. Na Wanda Metropolitano goście z Katalonii wygrali 1:0, notabene po golu Torresa.

Jaki skład wystawi jutro Flick? Czy zagra Lewandowski? Tego jeszcze nie wiemy, ale na pewno czeka nas wyjątkowo emocjonująca batalia o niemałej stawce. Początek czwartkowego spotkania w Madrycie o 21:00.