Rewanżowy mecz Realu Madryt z Bayernem Monachium rozpoczął się niezwykle emocjonująco. W przeciągu sześciu minut padły dwa gole. "Królewscy" świetnie rozpoczęli, ale gospodarze nie pozostali dłużny. Oba gole były skutkiem fatalnych błędów bramkarzy.

Co za błąd Neuera! Guler z golem

Rywalizacja Realu Madryt i Bayernu niosła za sobą wielkie emocje. Niemiecka ekipa przywiozła z Santiago Bernabeu jednobramkową zaliczkę i miała doskonałą pozycję do tego, by za moment znaleźć się w półfinale Ligi Mistrzów. Jednak Bawarczycy doskonale zdawali sobie sprawę, że "Królewscy" będą walczyli od samego początku. Vincent Kompany dobrze nie usiadł na ławce rezerwowych, a Allianz Arena na chwilę zamilkła.

Nie minęło jeszcze 40 sekund spotkania i piłka znalazła się w siatce gospodarzy. Manuel Neuer chciał spokojnie, w swoim stylu, rozegrać po ziemi do prawej strony. Popełnił jednak fatalny błąd i zagrał prosto pod nogi Ardy Gulera. Turecki zawodnik nie zastanawiał się nawet przez moment i uderzył z pierwszej piłki, mijając bezradnego w tej sytuacji niemieckiego bramkarza.

Łunin wcale nie lepszy!

Szok i niedowierzanie na Allianz Arenie trwały bardzo krótko. Wydawało się, że Real będzie chciał na moment zabić tempo i emocje, by rezultat 1:0 utrzymał się nieco dłużej. Jednak już w 6. minucie oglądaliśmy rzut rożny dla gospodarzy. Joshua Kimmich dośrodkował mocno w środek pola karnego, blisko linii bramkowej. Andrij Łunin kompletnie zagubił się między zawodnikami w tłoku.

Futbolówka spadła idealnie na głowę Aleksandara Pavlovicia, a ten dosłownie z metra wpakował ją do siatki. Smutek kibiców gospodarzy zamienił się w wybuch euforii, bo Bayern momentalnie wrócił do tego meczu. Z drugiej strony "Królewscy" kompletnie nie wykorzystali znakomitego początku. Dwie bramki w przeciągu sześciu minut, to rzadki widok, nawet jak na rywalizację między tymi gigantami.