Paweł Tyburski przegrał z kontuzją podczas gali FAME 33: Grand Freaks. Zawodnik poinformował kibiców o swoim stanie zdrowia, a także zadeklarował chęć kontynuacji kariery we freak fightach.

Kontuzja Tyboriego - co z jego zdrowiem?

Tybori był jednym z uczestników turnieju na FAME MMA 33. Mówił wprost, że nie poświęcił wiele czasu na przygotowania, lecz w ćwierćfinale zdołał pokonać Marcina Wrzoska.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)

Duży pech spotkał go w kolejnym pojedynku. Zakończył się on po zaledwie 32 sekundach. Tyburski doznał kontuzji nogi, która wykluczyła go z dalszego udziału w turnieju. Tym samym stracił szanse na występ w finale, do którego ostatecznie trafił Sebastian "Scarface" Skiermański. Konieczna okazała się pomoc służb medycznych, które wyniosły zawodnika na noszach.

Po gali Paweł Tyburski opublikował obszerny wpis w social mediach, w którym opisał swój stan zdrowia. Na szczęście obyło się bez złamań, a kontuzja nie powinna wpłynąć na jego najbliższe plany.

Jeśli chodzi o zdrowie, noga jest bez złamań. Większy problem jest z palcem, ale na ten moment nie wygląda na to, żeby kontuzja wyłączyła mnie z działania na kilka tygodni.

31-latek w ostatnich miesiącach nie poświęcał freak fightowym zbyt wiele czasu. Myślał nawet o zakończeniu kariery, lecz odzyskał radość z walk. Zaznaczył, że jeszcze w tym świecie trochę namiesza.

Powiem Wam szczerze-dobrze się bawiłem! A przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby zarabiać, robiąc coś na własnych zasadach, czerpać z tego przyjemność i jednocześnie dawać emocje Wam, kibicom. Dlatego wszystkim, którzy martwili się, że już więcej nie zobaczą mnie w klatce, chcę powiedzieć jedno-jeszcze trochę namieszam w tym świecie!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Pablo Tybori (@pablotybori)

Zawód Typer Czytaj częściej Zawodtyper.pl
Dodaj nas jako źródło w Google