Manchester City znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu. W decydującej fazie sezonu Pep Guardiola traci kolejnych filarów defensywy, a najnowsze informacje są dla „Obywateli” szczególnie bolesne. Po Josko Gvardiolu z gry na kilka tygodni wypadł również Ruben Dias, lider linii obrony i jeden z najważniejszych zawodników zespołu.
Ruben Dias kontuzjowany. Kolejny cios dla defensywy
Jak przekazał Fabrizio Romano, Ruben Dias doznał urazu mięśnia udowego i czeka go około sześć tygodni przerwy. Dla Manchesteru City to cios w samo serce defensywy – Portugalczyk odpowiada nie tylko za jakość gry w obronie, ale także za organizację i przywództwo na boisku. W krótkim czasie Guardiola stracił dwóch kluczowych stoperów, co dramatycznie ogranicza jego pole manewru.
🚨⚠️ Rúben Dias will be out for 6 weeks with hamstring injury, Man City confirm.
Follows tibial fracture to right leg for Josko Gvardiol, another injury for City. pic.twitter.com/hexxYBlvhA
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 6, 2026
Gvardiol wypada na długo, Stones ze znakiem zapytania
Kilka dni temu klub potwierdził poważną kontuzję Gvardiola, o czym już pisaliśmy. Chorwat doznał złamania kości piszczelowej w prawej nodze, co oznacza długą przerwę i wykluczenie z najważniejszych spotkań w Premier League oraz w europejskich pucharach. Problemy zdrowotne ma również John Stones. – Nie mam pojęcia. Na pewno nie będzie do dyspozycji w najbliższych meczach – stwierdził Guardiola, oceniając sytuację Stonesa.
Urazy obrońców natychmiast uruchomiły władze City do poszukiwań wzmocnień. Media informują, że na celowniku znalazł się m.in. Marc Guehi, który miałby wypełnić lukę w środku obrony. O gracza Crystal Palace stara się też Liverpool, ale tutaj chodzi o transfer latem.
Kluczowy moment sezonu i rosnąca presja
Skala problemu jest tym większa, że urazy pojawiają się w momencie, gdy stawka sezonu rośnie z tygodnia na tydzień. Manchester City walczy o mistrzostwo Anglii, lecz obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli Premier League, tracąc do Arsenalu już sześć punktów – to efekt niedawnych wpadek „Obywateli” w meczach z Sunderlandem i Chelsea. Każde kolejne potknięcie może okazać się kosztowne, a osłabiona defensywa zwiększa ryzyko straty kolejnych punktów.
City w styczniu czekają starcia z Newcastle w półfinale EFL Cup czy derbowy mecz z Man Utd w Premier League.
