To koniec pewnego rozdziału na Santiago Bernabéu. David Alaba po sezonie opuści Real Madryt – informację przekazał Fabrizio Romano. Klub podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu z doświadczonym defensorem, który trafił do Madrytu z Bayernu Monachium.

Decyzja już zapadła

Umowa Austriaka obowiązuje do czerwca 2026 roku i wszystko wskazuje na to, że nie zostanie ona przedłużona. Władze Realu nie planują kontynuować projektu z obrońcą, który w ostatnich sezonach zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi i grywał sporadycznie.

Choć drużyna nadal walczy o najważniejsze trofea – mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów – w klubie rozpoczęto już przygotowania do przebudowy linii defensywnej. Zapewne nie jedyny, bo w trwającej kampanii jest wiele zastrzeżeń do gry obrony Los Blancos.

Problemy zdrowotne

Jeszcze niedawno Alaba był filarem defensywy „Królewskich”. W ostatnich dwóch sezonach jego rola wyraźnie jednak zmalała. Liczne kontuzje sprawiły, że nie zdołał uzbierać nawet tysiąca minut na boisku w sezonach 24/25 i trwającym 25/26.

Sztab szkoleniowy coraz częściej stawiał na innych zawodników, a Alaba przestał być podstawowym wyborem. Dla piłkarza, który przez lata grał regularnie na najwyższym poziomie, był to wyraźny sygnał nadchodzących zmian.

Bogaty dorobek w Madrycie

Do Realu Madryt Austriak trafił w 2021 roku i od tamtej pory rozegrał 126 spotkań, zdobywając pięć bramek i notując dziewięć asyst. W tym czasie sięgał po najważniejsze trofea i należał do liderów zespołu.

Latem klub będzie musiał znaleźć nowego stopera, który wypełni lukę po doświadczonym Austriaku. Odejście Alaby to jeden z najważniejszych ruchów kadrowych nadchodzącego okna transferowego i zapowiedź większych zmian w obronie „Los Blancos”.

A co z samym piłkarzem? W momencie opuszczania Realu będzie miał 34 lata. To jeszcze nie czas na kończenie kariery. Wydaje się, że zawodnik może być bardzo ciekawą opcją dla wielu klubów w Europie, nie wspominając o tak dochodowych kierunkach jak Arabia Saudyjska.