Świat futbolu może stanąć w obliczu jednego z najbardziej spektakularnych transferów dekady. Według informacji "Sky Sports" może dojść do sensacyjnego transferu Ousmane Dembélé! Gwiazdor Paris Saint-Germain i świeżo upieczony zdobywca Złotej Piłki znalazł się na radarze Saudyjczyków, którzy po mundialu w 2026 roku chcą wykonać odważny ruch.

Saudyjski plan na nową erę

Włodarze Saudi Pro League już teraz prowadzą wstępne rozmowy, chcąc przygotować grunt pod transfer, który miałby zapoczątkować nową falę gwiazd z Europy. Zdają sobie sprawę, że wielu obecnych liderów ligi zbliża się do końca kariery lub wkrótce może opuścić Bliski Wschód. Dembélé ma być twarzą kolejnego etapu rozwoju rozgrywek, a jego nazwisko ma przyciągnąć nowych sponsorów, kibiców i globalną uwagę. Dla Arabii Saudyjskiej byłby to ruch o podobnym ciężarze, jak sprowadzenie Cristiano Ronaldo do Al-Nassr w 2023 roku.

PSG stawia warunki

Na razie otoczenie Francuza uspokaja nastroje i podkreśla, że piłkarz koncentruje się na bieżącym sezonie oraz na walce o to, by wyniki PSG były jak najlepsze. Dembélé ma jeszcze dwa i pół roku ważnego kontraktu z Paryżanami, a klub deklaruje chęć jego przedłużenia. Prezydent Nasser Al-Khelaifi wprowadził jednak limit płacowy, który obowiązuje wszystkich bez wyjątku. To może sprawić, że skrzydłowy zacznie rozważać inne kierunki, zwłaszcza jeśli pojawi się oferta trudna do odrzucenia.

Liczby, które robią wrażenie

Od sezonu 2023/2024 Dembélé rozegrał na Parc des Princes 115 spotkań, zdobył 49 bramek i zanotował 37 asyst. Wcześniej błyszczał w barwach FC Barcelona oraz Borussii Dortmund. Zwłaszcza 2025 rok (runda wiosenna) był w jego wykonaniu fenomenalny i okrasił go zdobyciem Złotej Piłki.

Dziś, jako 57-krotny reprezentant Francji, znajduje się u szczytu kariery. Pytanie brzmi, czy zdecyduje się na bezprecedensowy krok i wybierze saudyjskie „El Dorado”, czy też pozostanie w europejskim futbolu na kolejne lata? Bajońskie zarobki, które z pewnością mogą zaoferować czołowe kluby Saudi Pro League, wydają się bardzo kuszące. Zwłaszcza, że Francuz może czuć się spełniony. Wygrał już przecież potrójną koronę, więc odhaczył klubowo sezon idealny.