Antonio Conte w ostatnim czasie jest jednym z głównych nazwisk, które pojawiają się w kontekście objęcia reprezentacji Włoch. Aurelio De Laurentiis zapytany o tę sprawę odniósł się z wyraźnym przekąsem, ale także wyraził zgodę na ewentualny angaż swojego trenera.

De Laurentiis puści Conte?

Nie tylko polscy fani popadli w smutek po barażach do mistrzostw świata. Podobny, a może i nawet gorszy nastrój panuje aktualnie we Włoszech. Tamtejsza reprezentacja, mimo bycia bezapelacyjnym faworytem, nie była w stanie wygrać z Bośnią i Hercegowiną w rzutach karnych. Mimo dobrze rozpoczętego spotkania golem Moise Keana, czerwona kartka Alessandro Bastoniego wyraźnie dała nadzieję rywalom. W ten sposób to niezniszczalny Edin Dżeko cieszył się z awansu, a Włosi rozważają, co z przyszłością.

Gennaro Gattuso nie podołał zadaniu, jakim był awans na mundial. To kolejny, już trzeci raz, kiedy tej utytułowanej drużyny zabraknie na mistrzostwach globu. Zdecydowanie można mówić o kryzysie, nie chwilowym, a dłuższym procesie. Włoska federacja jest tego świadoma, lecz pytanie, jak na to zareaguje. Dużo o schemacie myślenia powie wybór nowego selekcjonera. W gronie faworytów wymienia się dwóch kandydatów - Antonio Conte oraz Massimiliano Allegriego. Aurelio De Laurentiis wypowiedział się na temat ewentualnego wypuszczenia Conte z Napoli na łamach "CalcioNapoli24.it":

Conte w reprezentacji? Myślę, że jeśli Antonio by mnie o to poprosił, to się zgodzę. Jednak jest bardzo inteligentnym człowiekiem i dopóki nie pojawi się poważny rozmówca, a jak dotąd takiego nie było, myślę, że nawet nie bierze pod uwagę objęcia czegoś tak całkowicie zdezorganizowanego.

Sam Conte rozumie zainteresowanie

Antonio Conte od lipca 2024 roku jest szkoleniowcem Napoli, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju, a także Superpuchar. Ma on już doświadczenie w prowadzeniu kadry, ponieważ był selekcjonerem w latach 2014-2016. Teraz został zapytany o krążące informacje na konferencji prasowej po wygranym spotkaniu Napoli z AC Milanem, a więc meczu na szczycie tabeli Serie A.

Media muszą pisać o czymś i to zrozumiałe, że moje nazwisko znajduje się na tej liście. Gdybym był prezesem włoskiej federacji, zdecydowanie brałbym siebie pod uwagę. Z wielu powodów umieściłbym tam nazwisko Conte. Już byłem w reprezentacji i znam to środowisko. Pochlebia mi to, ponieważ reprezentowanie własnego kraju jest czymś pięknym [...]. Wiecie doskonale, że mam jeszcze rok kontraktu i że pod koniec roku spotkam się z prezesem.