Początek ligowego grania w 2026 roku nie potoczył się zgodnie z planem dla Arki Gdynia. Zespół prowadzony przez Dawida Szwargę nie mógł rozegrać pierwszego meczu Ekstraklasy z powodu awarii oświetlenia na stadionie w Radomiu. Sprawa, która początkowo wydawała się wyłącznie organizacyjną wpadką, szybko przerodziła się w medialną burzę z udziałem… byłego reprezentanta Polski w siatkówce.

Odwołany mecz i frustracja trenera

Do spotkania miało dojść 30 stycznia, jednak problemy techniczne uniemożliwiły rozegranie meczu. Dla Arki oznaczało to kolejne dni bez rywalizacji o punkty, mimo długich i intensywnych przygotowań. Na konferencji prasowej trener gdynian nie ukrywał rozczarowania, podkreślając, że drużyna spędziła niemal miesiąc poza domem, poświęcając życie prywatne na rzecz odpowiedniego przygotowania do ligi, a potem inauguracja rundy zostaje odwołana.

Słowa te szybko zostały podchwycone przez media i skomentowane w programach sportowych.

Ostra reakcja Łukasza Kadziewicza

Krytycznie do wypowiedzi Szwargi odniósł się Łukasz Kadziewicz, który w programie „Misja Sport” zarzucił trenerowi fałszywą optykę na sprawę. Były siatkarz stwierdził, że długie rozłąki z rodziną są codziennością w zawodowym sporcie i nie powinny stanowić argumentu w publicznej dyskusji. Mówił, że sportowcy są od robienia show i za to im się płaci grube pieniądze.

Jego słowa miały bardzo bezpośredni charakter i szybko wywołały reakcję szkoleniowca Arki.

Szwarga odpowiada i sięga do przeszłości

Na konferencji przed meczem z Legia Warszawa Dawid Szwarga odniósł się do wypowiedzi Kadziewicza. Trener zaznaczył, że presja i obciążenie psychiczne dotyczą każdego sportowca, niezależnie od dyscypliny. Jednocześnie pozwolił sobie na wyraźną szpilkę, nawiązując do niechlubnych wydarzeń z przeszłości byłego siatkarza.

Szwarga przypomniał sytuacje sprzed lat, gdy Kadziewicz nie pojechał na mistrzostwa Europy w wyniku pozasportowych incydentów (afera alkoholowa), sugerując, że brak odpowiedniego zarządzania mógł wówczas odegrać kluczową rolę. Wypowiedź ta została odebrana jako bezpośrednie uderzenie w wiarygodność komentatora.

Spór w cieniu walki o ligowy byt

Cała wymiana zdań odbywa się w trudnym momencie dla Arka Gdynia. Zespół zajmuje 15. miejsce w tabeli Ekstraklasy, czyli ostatnie dające utrzymanie, a do tego ma rozegrany jeden mecz mniej od większości rywali. Przed Arką stoi trudne zadanie, bo choć Legia od dłuższego czasu nie potrafi wygrać, każda seria w końcu się kończy.

Szwarga zapowiedział, że jako trener zamierza sprzeciwiać się – jak to określił – tanim populizmom i uproszczonym ocenom rzeczywistości sportowej. Spór z byłym siatkarzem tylko podgrzał atmosferę wokół drużyny, która i tak znajduje się pod dużą presją wyniku.