Cristiano Ronaldo coraz wyraźniej zbliża się do finiszu kariery, ale wciąż nie myśli o zwolnieniu tempa. Podczas niedzielnej gali Globe Soccer Awards w Dubaju Portugalczyk zdradził, jaki cel stawia sobie przed symbolicznym „zawieszeniem butów na kołku”.

Cristiano Ronaldo wciąż głodny sukcesów

W 2026 roku Cristiano Ronaldo skończy 41 lat, jednak – jak sam podkreśla – wiek nie jest dla niego granicą. Na scenie w Dubaju podczas gali Global Soccer Awards odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza na Bliskim Wschodzie. Skąd w ogóle taka kategoria? Odpowiedź jest bardzo prosta - otóż jeden z pomysłodawców całej gali to znany agent Jorge Mendes, a nagrody mają też niejako służyć promowaniu zawodników z jego "stajni".

CR7 w przemowie jasno dał do zrozumienia, że motywacji wciąż mu nie brakuje.

- Kontynuowanie gry jest trudne, ale moja pasja jest jeszcze większa. Wciąż jestem bardzo zmotywowany, by iść dalej. Nieważne, gdzie gram – na Bliskim Wschodzie czy w Europie – zawsze czerpię radość z futbolu. Chcę wygrywać trofea, strzelać gole i nie zatrzymywać się – dodał.

Portugalczyk nie ukrywał też, o jaki konkretnie cel mu chodzi. Ronaldo marzy o przekroczeniu bariery 1000 bramek w karierze. Obecnie ma na koncie 956 trafień i jest przekonany, że jeśli ominą go kontuzje, osiągnie ten wynik. Dodatkowym celem dla CR7 pozostaje też na pewno mistrzostwo Arabii Saudyjskiej. Dotychczas nie wygrał tam ani jednego ważnego trofeum (trudno do takich zaklasyfikować Arab Cup Champions Cup).

Szans na poprawienie dorobku nie zabraknie. Ronaldo ma jeszcze ważny półtoraroczny kontrakt z Al-Nassr, a w 2026 roku odbędą się mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Reprezentacja Portugalii wystąpi w turnieju, a wielu kibiców nie wyobraża sobie mundialu bez gola autorstwa Ronaldo – nawet u schyłku jego legendarnej kariery.