Mateusz Żukowski przeżywa najlepszy moment w swojej dotychczasowej karierze. Polski piłkarz popisał się hat-trickiem w meczu 2. Bundesligi, a jego zespół wygrał niezwykle widowiskowe spotkanie 5:4. Taki występ nie tylko przyciąga uwagę kibiców, ale też potwierdza, że wyjazd do Niemiec był dla niego strzałem w dziesiątkę.

Hat-trick jeszcze przed przerwą

W piątkowym starciu z Greuther Fürth zawodnicy Magdeburga szybko znaleźli się pod presją, bo gospodarze objęli prowadzenie już w 8. minucie. Od tego momentu inicjatywę przejęli jednak goście, a kluczową postacią stał się Mateusz Żukowski.

Między 13. a 33. minutą piłkarze z Magdeburga zdobyli aż pięć bramek. Trzy z nich padły po strzałach Żukowskiego, który jeszcze przed przerwą skompletował hat-tricka. Był to prawdziwy popis skuteczności i najlepsza możliwa odpowiedź na wcześniejsze problemy zespołu.

Grad goli i nerwowa końcówka

Choć po trzecim trafieniu Żukowskiego wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte, Greuther Fürth nie zamierzało się poddać. Jeszcze przed przerwą gospodarze zdołali zdobyć dwie bramki i do szatni zespoły zeszły przy wyniku 5:3 dla gości.

Druga połowa również dostarczyła emocji. Czwarty gol dla Greuther Fürth sprawił, że końcówka spotkania stała się nerwowa, ale piłkarze Magdeburga zachowali zimną krew i dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka.

Liczby, które robią wrażenie

Dla Żukowskiego był to dziewiąty występ w obecnym sezonie 2. Bundesligi. Dorobek dziewięciu bramek w dziewięciu meczach mówi sam za siebie i pokazuje, jak szybko Polak odnalazł się na niemieckich boiskach.

Warto przypomnieć, że latem ubiegłego roku pomocnik wyjechał do Niemiec po nieudanej przygodzie w Śląsku Wrocław. Początek w nowym klubie nie był łatwy, bo zawodnik zmagał się z kontuzją, jednak po powrocie do zdrowia jego forma eksplodowała.

Polskie akcenty w Magdeburgu

Żukowski nie był jedynym Polakiem w wyjściowym składzie Magdeburga. Od pierwszej minuty zagrał również Dariusz Stalmach, który spędził na boisku pełne 90 minut i dołożył swoją cegiełkę do cennego zwycięstwa.

Forma Żukowskiego sprawia, że coraz głośniej mówi się o nim w kontekście powołania do reprezentacji Polski. Czy Jan Urban doceni dyspozycję gracza występującego na drugim poziomie rozgrywkowym?