Po pewnej wygranej Makhmuda Muradova czekał nas trzeci ćwierćfinałowy pojedynek. Przeciwnikiem Alberto był debiutujący w organizacji FAME MMA Mateusz Szmyd. Zawodnik ten to jedna wielka niewiadoma i nikt nie wie, czego można się po nim spodziewać.

Fantastyczny ćwierćfinał

Warto zaznaczyć na samym początku, że Alberto rozpoczął ten pojedynek z odjętym punktem na kartach sędziowskich. To wszystko za sprawą spóźnienia na poranne ważenie i odprawę. Przed nim więc spore wyzwanie, ponieważ to on musiał wywierać presję. Alberto rozpoczął od kopnięć, a walka była bardzo dynamiczna.

W pierwszej rundzie mieliśmy aż cztery knockdowny, trzy ze strony Alberto i jeden od Szmyda. Fantastycznie oglądało się tę odsłonę. Na początku drugiej rundy Mateusz Szmyd ponownie przyjął kopnięcie w krocze i mieliśmy chwilową przerwę. Niesamowicie emocjonujący pojedynek, którego zwycięzcą został Alberto jednogłośną decyzją sędziów.