Casemiro po sezonie opuści Manchester United. Brazylijczyk nie będzie narzekał na brak ofert, a według najnowszych doniesień może trafić do MLS. W grze są dwa kluby, w tym Inter Miami, gdzie mógłby występować u boku Lionela Messiego.
Koniec etapu na Old Trafford
Casemiro zakończy swoją przygodę z Manchester United po czterech latach gry. Klub z Old Trafford potwierdził już wcześniej, że pomocnik odejdzie po zakończeniu sezonu.
🚨 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: Manchester United and Casemiro have jointly decided to wave the clause in his contract that automates a 1-year extension if he plays in every remaining fixture this season.
The club don't want to have to enforce him to be dropped for a match to ensure an… pic.twitter.com/DiZDS4fx65
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) March 25, 2026
Brazylijczyk trafił do Manchesteru United w 2022 roku z Real Madryt za ponad 70 milionów euro. Od tego czasu rozegrał 155 spotkań, zdobył 24 bramki i zanotował 14 asyst.
MLS realnym kierunkiem
Jak informuje The Athletic, kolejnym przystankiem w karierze Casemira mogą być Stany Zjednoczone.
Największe zainteresowanie wykazują Inter Miami oraz Los Angeles Galaxy. Oba kluby występują w MLS i szukają wzmocnień z najwyższej półki. Inter to zresztą aktualny mistrz ligi.
Ewentualny transfer nie będzie jednak prosty do zrealizowania. Casemiro musiałby zaakceptować niższe wynagrodzenie niż w Europie. Z drugiej strony brak kwoty odstępnego – ze względu na wygasający kontrakt – sprawia, że operacja jest bardziej realna dla amerykańskich klubów i pozwoliłoby to wygenerować budżet na gwiazdorski kontakt dla byłej gwiazdy Realu.
Casemiro i Messi w jednym zespole?
Najbardziej elektryzujący scenariusz zakłada transfer do Interu Miami, gdzie występuje Lionel Messi.
Dla kibiców byłoby to wyjątkowe zestawienie. Casemiro przez lata grał z Cristiano Ronaldo, a teraz mógłby współpracować z jego największym rywalem. W dodatku Casemiro to Brazylijczyk, a w ekipie z Florydy jest już wielu graczy z Ameryki Południowej, jednak w przeważającej większości są to rodacy Messiego, a więc Argentyńczycy. Trenerem jest zresztą Javier Mascherano – również Argentyńczyk.
