Borussia Dortmund rozpoczęła porządkowanie kadry przed nowym sezonem. Choć kilku zawodników opuści klub, zapadła też ważna decyzja dotycząca jednego z liderów zespołu, który mimo poważnej kontuzji pozostanie w drużynie na dłużej.

Borussia przedłuża kontrakt z liderem

Borussia Dortmund przygotowuje się do kolejnego sezonu i stopniowo podejmuje decyzje kadrowe. Z klubem pożegna się kilku zawodników, takich jak Julian Brandt, Niklas Sule czy Salih Ozcan. Jednocześnie władze postanowiły zatrzymać jednego z najważniejszych graczy drużyny.

Borussia Dortmund przedłużyła kontrakt ze swoim kapitanem Emre Canem do 30 czerwca 2027 roku. To wyraźny sygnał zaufania ze strony klubu, zwłaszcza że dotychczasowa umowa zawodnika wygasała po obecnym sezonie. Decyzja ma jeszcze większe znaczenie w kontekście niedawnej kontuzji. W lutowym „Der Klassiker” przeciwko Bayernowi Monachium piłkarz doznał zerwania więzadeł krzyżowych, co oznacza wielomiesięczną przerwę od gry.

Jest dla nas bardzo ważną postacią zarówno na boisku, jak i poza nim. Wnosi ogromne doświadczenie i odgrywa kluczową rolę w szatni. Będziemy go wspierać w powrocie do zdrowia i wierzymy, że wróci w pełni sił – podkreślił dyrektor sportowy BVB Sebastian Kehl.

Sam zawodnik również nie ukrywał zadowolenia z decyzji klubu.

Cieszę się, że nadal jestem częścią tego zespołu. Chcę jak najszybciej wrócić na boisko i ponownie walczyć o sukcesy – zaznaczył Emre Can.

Umiarkowany sezon i walka o cele

Przed kontuzją piłkarz nie był w optymalnej formie. W tym sezonie rozegrał 16 spotkań, zdobył trzy bramki i spędził na boisku niecałe 1000 minut. Problemy zdrowotne towarzyszyły mu zresztą już wcześniej, co też opóźniło debiut w tym sezonie.

Mimo absencji Emre Cana wyniki Borussi Dortmund w ostatnich tygodniach nie są najgorsze. Drużyna prowadzona przez Niko Kovaca jest na dobrej drodze, by zakończyć sezon na drugim miejscu w Bundeslidze.

Przed zespołem jeszcze kilka wymagających spotkań. Terminarz do końca sezonu obejmuje starcia m.in. z VfB Stuttgart, Bayerem Leverkusen oraz Eintrachtem Frankfurt. To właśnie te mecze zdecydują o ostatecznym układzie tabeli.