W półfinałowym starciu Pucharu Portugalii FC Porto mierzyło się ze Sportingiem CP. Jan Bednarek wyszedł w pierwszym składzie, lecz nie dokończył nawet pierwszej połowy. W 44. minucie musiał opuścić plac gry, po tym jak zderzył się z własnym bramkarzem.
Bednarek kontuzjowany
Pierwszy półfinałowy mecz Pucharu Portugalii nie był wybitnym widowiskiem. Nazywany przedwczesnym finałem, raczej na taki nie wyglądał. Była to dość brudna walka, a ostatecznie Sporting wykorzystał atut własnego boiska i wygrał 1:0. Niestety dla polskich fanów nie ma zbyt dobrych informacji. W pierwszym składzie na to spotkanie wyszedł filar obrony Porto - Jan Bednarek. Doświadczony stoper nie dokończył spotkania, ponieważ w 40. minucie zderzył się z własnym bramkarzem.
𝐎𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲 𝐩𝐞𝐜𝐡 𝐉𝐚𝐧𝐚 𝐁𝐞𝐝𝐧𝐚𝐫𝐤𝐚...
Na całe szczęście polski piłkarz zszedł o własnych siłach z boiska. pic.twitter.com/gHwER1zexC
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 3, 2026
Sytuacja nie wyglądała zbyt dobrze. Obrońca chciał asekurować piłkę, ale został ewidentnie popchnięty przez napastnika rywali - Luisa Suareza. Wówczas doszło do bolesnego w skutkach zderzenia z własnym bramkarzem, który próbował złapać futbolówkę. Niestety mimo pomocy medyków Polak nie był w stanie wrócić do gry i z grymasem bólu opuścił plac gry. W jego miejsce pojawił się wtedy Jakub Kiwior.
Uraz nastąpił wcześniej?
Na konferencji prasowej po spotkaniu głos zabrał Francesco Farioli. Oczywiście nie brakowało pytań o stan zdrowia polskiego obrońcy, ponieważ jest on niewątpliwie postacią kluczową dla FC Porto. Trener podkreślił, że na zdrowiu jego zawodnika piętno odcisnęła sytuacja z 27. minuty, kiedy to wcześniej wspomniany Luis Suarez, celowo zaatakował Bednarka łokciem.
Musimy przede wszystkim wykonać rezonans magnetyczny, ponieważ Bednarek ma on problem z żebrem. Został uderzony, nie wiem, chyba łokciem. Do władz ligi należy podjęcie odpowiednich działań, ponieważ było to zachowanie wyraźnie niesportowe [...]. Powtórki były bardzo wyraźne [odnośnie zagrania z 27. minuty - przyp. red.]. Bednarek został uderzony bez piłki. To niewiarygodne zachowanie. Nagrania pokazały także wyraźne, obraźliwe słowa zawodnika Sportingu.
FC Porto, które lideruje w tabeli Primeira Ligi, zapowiedziało interwencję w sprawie tego przewinienia, lecz z perspektywy polskich kibiców, należy przede wszystkim czekać na diagnozę. Za moment baraże o mundial, gdzie Jan Bednarek będzie kluczową postacią bloku defensywnego w drużynie Jana Urbana. Wstępnie Polak może opuścić najbliższy mecz, kiedy to rywalem będzie Benfica.
Portistas vamos todos partilhar e divulgar este vídeo da agressão violenta de Luís Suarez que possivelmente partiu as costelas ao Jan Bednarek.
Não pode passar impune a agressão do Luís Suarez Vale Tudo. pic.twitter.com/02FMRS3KDI— Azulebranco é mais do que um clube é um sentimento (@UnidospeloPorto) March 4, 2026
