FC Barcelona może wkrótce stracić jednego ze swoich młodych wychowanków. Wszystko wskazuje na to, że Dro Fernandez zdecyduje się na odejście z klubu po osiągnięciu pełnoletności, korzystając z niskiej klauzuli zawartej w jego kontrakcie.

Barcelona może stracić młody talent

Dro Fernandez dopiero kilka dni temu skończył osiemnaście lat. Uznał, że przy dużej konkurencji w środku pola nie będzie miał w najbliższym czasie realnych szans, by wpływać na wyniki Barcelony regularną grą w pierwszym zespole. W związku z tym zawodnik planuje już w styczniu skorzystać z klauzuli odejścia, która wynosi sześć milionów euro. O swojej decyzji poinformował już trenera Hansiego Flicka.

Młody pomocnik jest wychowankiem słynnej akademii „La Masia”. W Barcelonie liczono, że z czasem stanie się ważnym ogniwem drużyny, jednak ograniczone minuty sprawiły, że piłkarz zaczął rozważać zmianę otoczenia. W obecnym sezonie Fernandez rozegrał pięć spotkań w pierwszym zespole, spędzając na boisku łącznie 148 minut. W meczu Ligi Mistrzów przeciwko Olympiakosowi zanotował także asystę.

Zainteresowanie 18-latkiem jest duże. Według doniesień medialnych jego sytuację monitorują m.in. Paris Saint-Germain, Chelsea, Manchester City oraz Borussia Dortmund. Lista potencjalnych klubów może się jeszcze wydłużyć, a sam zawodnik wraz z rodziną i doradcami analizuje dostępne opcje.

Hansi Flick chciałby zatrzymać młodego pomocnika w Barcelonie, jednak na ten moment trudno mu zagwarantować regularne występy. Kataloński dziennik „Sport” informuje, że do całej sytuacji przyczyniły się także opóźnienia w rozmowach kontraktowych. Dyrektor sportowy Deco nie zdążył przedłużyć umowy Fernandeza tuż po jego osiemnastych urodzinach. Nowe porozumienie miało zostać sfinalizowane po powrocie zespołu z Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, lecz do tego nie doszło.