Barcelona ma za sobą hitowe starcie, które przyniosło nie tylko ważne zwycięstwo, ale i problemy kadrowe. Mecz z Atletico Madryt okazał się kosztowny dla lidera La Liga.

Robert Lewandowski bohaterem wielkiego hitu

Spotkanie rozegrane w wielką sobotę na Riyadh Air Metropolitano dostarczyło ogromnych emocji. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Giuliano Simeone w 39. minucie.

Barcelona odpowiedziała błyskawicznie. Gola na 1:1 strzelił Anglik Marcus Rashford, który wyprowadził szybki atak i zagrał na klepkę z Danim Olmo.

Kluczowy moment nastąpił jeszcze przed przerwą. Nico Gonzalez sfaulował Lamine Yamala i po interwencji VAR obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę, osłabiając zespół prowadzony przez Diego Simeone.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w 89. minucie decydujący moment stworzył Joao Cancelo. Po jego akcji i strzale piłka odbiła się niefortunnie od barku Lewandowskiego i wpadła do siatki, dając Barcelonie upragnione zwycięstwo. To był też swego rodzaju rewanż Katalończyków, za porażkę na tym stadionie kilka tygodni temu 0:4, w pierwszym meczu półfinałowym w Copa del Rey.

Barcelona wygrywa, ale traci zawodnika

Choć drużyna Hansiego Flicka po tym zwycięstwie umocniła się na pozycji lidera tabeli La Liga i powiększyła przewagę nad Realem Madryt do siedmiu punktów (po ich porażce z RCD Mallorca 1:2), mecz nie obył się bez konsekwencji zdrowotnych.

U Ronalda Araujo skończyło się na strachu – badania wykazały jedynie przemęczenie. Znacznie gorzej wygląda sytuacja Marca Bernala. 18-letni pomocnik doznał skręcenia stawu skokowego i najprawdopodobniej wypadnie z gry na około 10 dni. To oznacza, że opuści kilka ważnych spotkań – w tym dwa mecze Ligi Mistrzów z Atletico oraz ligowe derby z Espanyolem.

Dla młodego zawodnika to kolejny problem zdrowotny w tym sezonie. Wcześniej wracał już po poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych. W tym sezonie  Marc Bernal zdążył rozegrać 28 spotkań, w których zdobył pięć bramek i zanotował jedną asystę.