W trakcie gali FAME MMA 33 doszło do walki 2vs1, w której Piotr Piechowiak pokonał Klona i Anglika w krwawym starciu. Po tej walce po raz kolejny powrócił temat potencjalnego starcia właśnie między Bestią a Bandurą. Teraz mężczyzna znów zabrał głos w sprawie walki.

Bandura stawia sprawę jasno

Przed FAME MMA 33 w sieci pojawiło się nagranie, na którym Bandura przyznaje, że zmierzyłby się z Bestią, jeśli ten wygra walkę z Klonem i Anglikiem. Tak też się stało, co sprawiło, że temat powrócił i sam streamer postanowił odnieść się do tych słów. Okazuje się, że poczynił on pewne kroki.

W ostatnim shotcie, który zaczął krążyć po sieci, Bandura przyznaje, że podzwonił zapewne do federacji w tej sprawie:

Zadzwoniłem i powiedziałem - "mogę się bić". W sumie to proponowali mi kilka razy. Powiem tak, na Masvidala się nie zgodziłem za ogromne pieniądze. Powiedziałem, że zejdę ze stawki nawet, bo tego krasnala k**wa nabitego małego robimy, to robimy

Jak widać, członek Bungee jest nastawiony bojowo i wykazuje determinację do odbycia tego starcia. Jest jednak pewien problem.

"Nie wiem, czy FAME jest w stanie mi zapłacić"

W dalszej części wypowiedzi Bandura przyznał, że nie wie, czy FAME MMA jest w stanie mu zapłacić za tę walkę. Jak przyznał, w tym pojedynku nie chodzi mu o pieniądze, ale za darmo, to nie będzie się przygotowywał i bił. Uznał, że powinno mu się to chociaż opłacać.

Streamer jasno podsumował, że jeśli federacja wyrazi chęć, starcia z Bestią, to on jest chętny. Przyznał, że jeśli jednak nie wyrażą chęci, to prawdopodobnie nie zobaczymy go już nigdzie nigdy. W komentarzach zwyczajowo pojawiły się podzielone opinie:

Oby nie. Nudne konfy, nudna walka. Lepiej przeznaczyć ta kasę na jakiegoś Marconia lub Mareczka, co zrobią dymy

Czyli on chce mi powiedzieć, że odmówił walki z jednym z najbardziej ikonicznych zawodników UFC za „ogromne pieniądze”, ale za to ma chęci do bicia się z gościem, który wpi**dala masło za 400–500k? Okej, nie wnikam.

Fajnie by było, jakby wrócił, ale czy Bestia to odpowiedni rywal dla niego medialnie to mam wątpliwości