Nadspodziewanie wiele emocji przyniosło ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Ligi Angielskiej we wtorkowy wieczór. Arsenal wyeliminował Crystal Palace, ale potrzebował do tego konkursu rzutów karnych i wielkiej przysługi od piłkarza rywali. Tym piłkarzem był Maxence Lacroix.

Dominacja bez pieczęci

Arsenal przeważał od pierwszych minut, grając z rozmachem i kreatywnie. Sęk w tym, że w ostatnim czasie ma gigantyczne problemy ze strzelaniem goli, szczególnie z gry. Wystarczy spojrzeć na wyniki Arsenalu - to często jeden strzelony gol bądź dwa. Żadna z licznych okazji strzeleckich gospodarzy w pierwszej połowie nie zakończyła się bramką. Do przerwy mieliśmy 0:0.

Lacroix pomaga po raz pierwszy

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się ani o jotę. Podopieczni Mikela Artety dążyli do strzelenia gola, ale pomóc musiał im w tym piłkarz rywali. W 80. minucie nieszczęśliwy kontakt z piłką Lacroix po zamieszaniu przy rzucie rożnym zakończył się bramką samobójczą i prowadzeniem gospodarzy. Prowadzeniem, które mieli zamiar dowieźć do końcowego gwizdka i zameldować się w najlepszej czwórce EFL Cup.

Guehi doprowadza do karnych

Innego zdania był najwyraźniej Marc Guehi. Stoper Crystal Palace w piątej z doliczonych minut odnalazł się w polu karnym przeciwników i trącił piłkę po zgraniu głową Jeffersona Lermy. Plan Artety runął jak domek z kart. Do końca pozostało kilka minut i na Emirates Stadium czuć już było swąd rzutów karnych. A przecież te – jak wiadomo – są tylko loterią.

Lacroix pomaga po raz drugi

Losem na tejże loterii dla Arsenalu okazał się ponownie francuski obrońca „Orłów”. Pierwszych siedem serii „jedenastek” to bezbłędne strzały piłkarzy obu drużyn. Szczególnie zabawnie wyglądał Kepa Arrizabalaga. Bramkarz Arsenalu niemal w każdym rzucie karnym wybierał zły róg. W końcu jednak Hiszpan wyczuł intencje strzelca i tak się składa, że tym strzelcem był właśnie Lacroix.

Wcześniej w tej samej serii do siatki trafił inny Francuz, William Saliba, więc po skutecznej obronie Kepy konkurs został zakończony, a wraz z nim cały mecz. Arsenal awansował do półfinału EFL Cup, w którym zagra z Chelsea. W drugiej parze o finał rywalizować będą Manchester City i Newcastle.