Włodarze Arsenalu nie zamierzają marnować czasu na rynku transferowym w obliczu odejścia Leandro Trossarda. "Kanonierzy" działają błyskawicznie i wszystko wskazuje na to, że już znaleźli idealnego kandydata do wzmocnienia swojej siły ognia.
Szybka reakcja w północnym Londynie
Klub z Emirates Stadium stanął przed koniecznością znalezienia odpowiedniego zastępstwa dla belgijskiego skrzydłowego, ale same poszukiwania nie trwały zbyt długo. Z medialnych doniesień jasno wynika, że londyńczycy wypracowali już pełne porozumienie z nowym graczem, który ma wejść w buty Trossarda. Błyskawiczne dogadanie warunków to dowód na to, że sztab chce mieć skompletowaną kadrę jak najszybciej, by bez zakłóceń przygotowywać się do kolejnej wyczerpującej kampanii. Najnowsze informacje przekazał m.in. David Ornstein.
Nowym zawodnikiem formacji Mikela Artety ma zostać Christos Tzolis. Dla piłkarza to nie będzie pierwszy pobyt na Wyspach, ponieważ w latach 2021-2024 biegał w koszulce Norwich City. W ostatnim sezonie Grek był niekwestionowaną gwiazdą Club Brugge, ale także całej ligi belgijskiej. Zagrał łącznie w aż 52 spotkaniach i zanotował niesamowite liczby. Strzelił bowiem 22 gole, dokładając do tego 29 asyst. Nie można się zatem dziwić, że znalazł się w centrum zainteresowania wielu klubów, w tym właśnie mistrza Anglii.
🚨 Arsenal reach agreement with Club Brugge to sign Christos Tzolis. Deal for 24yo left winger done at €40m asking price set by #ClubBrugge. Move in process of being finalised - Greece international wanted & prioritised #AFC move throughout @TheAthleticFC https://t.co/iYMBAjVc3k
— David Ornstein (@David_Ornstein) July 16, 2026
Poważna inwestycja, ale to nie koniec?
Ściągnięcie jakościowego zawodnika, jakim niewątpliwie jest Tzolis, wiąże się oczywiście ze sporym wydatkiem, ale wicemistrzowie Anglii byli na to w pełni przygotowani. Ostateczna kwota tej operacji ma zamknąć się w granicach 40 milionów euro. Tak wysoka suma transferowa pokazuje jednoznacznie, że sternicy klubu nie idą na żadne kompromisy i celują w gracza, który ma za sobą rewelacyjny sezon na belgijskich boiskach, okraszony licznymi golami i asystami.
Inwestycja na takim poziomie finansowym to również jasny sygnał wysłany w kierunku najgroźniejszych ligowych rywali. "Kanonierzy", którzy ostatni sezon zakończyli na szczycie tabeli Premier League, za wszelką cenę chcą utrzymać rywalizację w wyjściowej jedenastce, a wszechstronny Grek ma w tym pomóc. Oczekuje się, że oficjalne potwierdzenie tego głośnego ruchu nastąpi w ciągu najbliższych dni, gdy tylko dopięte zostaną ostatnie formalności papierkowe. Jednocześnie angielskie media podkreślają, że ten ruch nie przeszkodzi w staraniach choćby o Morgana Rogersa.
