Michael Ameyaw nie zdążył zbyt długo cieszyć się ze zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Pogonią Szczecin. Zdenerwowany piłkarz w mocnych słowach stanął w obronie Patryka Makucha. Sprawa jest związana z artykułem Jakuba Białka na portalu "Weszło".
"Pogoń tak słaba, że nawet Makuch jej strzela"
Uniwersum polskiej piłki nie przestaje zaskakiwać i dostarczać raz po raz nowych tematów. Tym razem wszystko rozegrało się po spotkaniu Rakowa Częstochowa. "Medaliki" podejmowały na własnym stadionie będącą ostatnio w dobrej formie Pogoń Szczecin (trzy wygrane z rzędu). Po 90 minutach rywalizacji, to gospodarze mogli cieszyć się z trzech punktów. Zwycięstwo 2:0 dały gole Jonatana Brunesa w 10. minucie, a także Patryka Makucha w 73. minucie. To właśnie do gola 26-latka nawiązał Jakub Białek.
- Sprawdź wyniki Rakowa Częstochowa
Na łamach "Weszło" pojawił się artykuł opisujący to spotkanie i był okraszony tytułem "Pogoń tak słaba, że nawet Makuch jej strzela". Oczywiście jest to nawiązanie do raczej słabej skuteczności strzeleckiej, na co też w tekście zwracał uwagę dziennikarz. Jednak tekst, a raczej sam nagłówek, wywołał w sieci falę oburzenia. Kibice, nie tylko Rakowa, wyrażali swoje niezadowolenie.
Raków jest wprawdzie przyzwyczajony do domowych zwycięstw nad Pogonią, ale tak łatwego meczu z Portowcami nie rozegrał naprawdę od dawna.
Obie ekipy wyglądały jakby pochodziły z dwóch różnych światów.https://t.co/eFuFgB5YDr
— Weszło! (@WeszloCom) March 8, 2026
Ameyaw zareagował
W obronie Patryka Makucha stanął także jego kolega z szatni oraz reprezentant Polski - Michael Ameyaw. Nie zamierzał się gryźć w język, wyrażając wsparcie dla napastnika, który z kolei po wspomnianym golu ogłosił, że będzie tatą.
Obrzydliwe, chłopak strzelił piękną bramkę, pomógł drużynie wygrać spotkanie, ale wy i tak czegoś się zawsze doszukacie. Jesteście żałośni. Nie wiem, czy to kompleks tego, że sami byście chcieli być piłkarzami, czy po prostu jesteście małymi ludźmi.
Michael otrzymał sporo pozytywnego odzewu, wręcz przeciwnie do autora tekstu. Patryk Makuch ostatni raz ligowego gola strzelił w listopadzie ubiegłego roku. Ogólnie w barwach Rakowa od momentu przyjścia rozegrał 61 spotkań, strzelając tylko siedem goli.
Obrzydliwe, chłopak strzelił piękną bramkę, pomógł drużynie wygrać spotkanie, ale wy i tak czegoś się zawsze doszukacie. Jesteście żałośni. Nie wiem czy to kompleks tego, że sami byście chcieli być piłkarzami, czy po prostu jesteście małymi ludźmi.
— Michael Ameyaw (@ameyaw_michael) March 8, 2026
