Kończy się pewna era w Jagiellonii Białystok. Klub oficjalnie potwierdził, że po zakończeniu sezonu 2025/26 odejdzie człowiek, którego praca była powszechnie bardzo chwalona. Trudno nie łączyć go z ostatnimi sukcesami klubu z Podlasia.

Współtwórca największych sukcesów Jagiellonii

Jagiellonia ogłosiła, że odchodzi Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy. Pracował tutaj od wiosny 2022 roku. To właśnie za jego kadencji białostocki klub osiągnął największe sukcesy w swojej historii. Wyniki Jagiellonii w Ekstraklasie wystrzeliły w górę, przede wszystkim zdobyła pierwsze mistrzostwo Polski, ale też sięgnęła po Superpuchar Polski, regularnie kończyła sezon na podium Ekstraklasy i z powodzeniem rywalizowała w europejskich pucharach, dochodząc m.in. do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy.

W piątek rano 29 maja informację o odejściu działacza przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu "Meczyki.pl". Niedługo później klub wydał oficjalny komunikat, potwierdzając rozstanie.

To Masłowski odpowiadał za sprowadzanie piłkarzy "po taniości" - z wypożyczeń (np. Churlinov, Ebosse) czy odkurzanie takich, którzy znaleźli się na zakręcie (np. Pululu). Później odegrali oni wielkie role w sukcesach klubu.

Jak poinformował klub, Łukasz Masłowski pozostanie na swoim stanowisku do końca czerwca, a następnie zakończy pracę w Białymstoku.

Do samego końca walczyliśmy o to, by przekonać współautora największych sukcesów w historii Jagiellonii do dalszej współpracy. Choć tym razem nasze drogi się rozchodzą, dziękujemy Łukaszowi za ogromny wysiłek i serce włożone w rozwój klubu – powiedział przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii, Wojciech Strzałkowski.

„To były fantastyczne cztery lata”

Sam Masłowski podkreślił, że decyzja o odejściu była bardzo trudna i została podjęta po długich przemyśleniach.

Przyznał, że kilka miesięcy temu poinformował właścicieli klubu o swoich planach, a po zakończeniu pracy w Jagiellonii chce najpierw skupić się na sprawach prywatnych, a dopiero później podjąć nowe zawodowe wyzwania.

To były fantastyczne cztery lata, które przekroczyły granice mojej wyobraźni. Pierwsze mistrzostwo Polski, medale Ekstraklasy, Superpuchar Polski oraz wspaniałe przygody w europejskich pucharach. Tych wspomnień nic nie jest w stanie wymazać z mojej pamięci – podkreślił.

Teraz Widzew?

Choć w oficjalnym komunikacie nie pojawiły się informacje o przyszłości Masłowskiego, to prawdopodobnie nadal będzie odpowiedzialny za wyniki Ekstraklasy, ale... innego klubu. Już od kilku dni temat był gorący. Według wcześniejszych doniesień rozmowy z łódzkim klubem są zaawansowane, a były już dyrektor sportowy Jagiellonii ma być jednym z głównych kandydatów do objęcia podobnej funkcji przy al. Piłsudskiego. Byłby to dla niego sentymentalny powrót.