Wisła Kraków po czterech sezonach na zapleczu PKO BP Ekstraklasy w końcu wywalczyła awans. Do rywalizacji na najwyższym poziomie konieczne będą wzmocnienia, a media wskazywały na chęć pozyskania Iviego Lopeza. Jarosław Królewski dość szybko zdementował te informacje.
Wisła ruszy po wzmocnienia
Wisła Kraków świętuje upragniony awans do PKO BP Ekstraklasy, który zapewniła sobie jeszcze przed zakończeniem rozgrywek. Po chwili radości i celebracji zarówno zarząd, jak i sztab wie, że konieczne będą wzmocnienia składu. Jarosław Królewski w ostatnich wypowiedział mówił wprost o chęci walki o Ligę Mistrzów w najbliższych latach, co tylko potwierdza aspiracje wracającej do elity "Białej Gwiazdy".
- Sprawdź tabelę Betclic 1. Ligi
Za tym wszystkim dość dynamicznie ruszyły doniesienia o potencjalnych wzmocnieniach. Wśród potencjalnych pozycji, na których Wisła ma poszukiwać wzmocnień, jest choćby pozycja bramkarza, czy skrzydłowych. W mediach pojawia się coraz więcej doniesień i konkretnych nazwisk, z którymi krakowski zespół ma rozmawiać w kwestii transferu. Kamil Głębocki za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych przekazał, że Ivi Lopez jest blisko dołączenia do "Białej Gwiazdy".
Jarosław Królewski mówi nie
To właśnie Kamil Głębocki w ostatnim czasie poinformował, że Raków Częstochowa pożegna swoją niewątpliwą legendę i Ivi Lopez odejdzie z klubu po zakończeniu kontraktu. Jednocześnie przekazał wówczas także, że istnieje duża szansa na to, aby Hiszpan pozostał w Polsce. Jednak mało kto wiedział, co kryło się pod stwierdzeniem o zainteresowaniu "dużych klubów". Teraz otrzymaliśmy odpowiedź, lecz dość szybko została ona zweryfikowana u źródła. Zdaniem dziennikarza chętną na Lopeza była Wisła Kraków.
Zespół z Krakowa miał już się kontaktować z piłkarzem i odbyć wstępne rozmowy. Taki był medialny przekaz, który zdecydował się zdementować sam Jarosław Królewski. Pod wpisem dziennikarza możemy przeczytać krótką, ale rzeczową odpowiedź w kontekście tych rewelacji - "nie". Zatem na ten moment temat Lopeza w Wiśle można uznać za zamknięty, choć kto wie, co wydarzy się jeszcze przed nowym sezonem.
Nie
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) May 12, 2026
