Jan Urban nadal będzie odpowiadał za wyniki reprezentacji Polski. Stoi przed ważnym zadaniem poukładania jej na przyszłe lata. Nieudana walka o mundial sprawiła, że kadra stoi pod znakiem pokoleniowej przemiany. Jak przekazał Mateusz Ligęza z "Radia Zet", selekcjoner ma powołać teraz dwóch debiutantów.

Dwie nowe twarze?

Jeszcze nie tak dawno polscy kibice budzili się z ogromnym smutkiem, po tym, jak Szwecja pokonała drużynę Jana Urbana w finale baraży o nadchodzące mistrzostwa świata. Niestety Polaków zabraknie na tej imprezie, a to niesie za sobą konieczność zmian na przyszłość. Dalej nie wiadomo, jaką decyzję odnośnie kadry podejmie Robert Lewandowski (choć bliżej jest ku temu, by grał dalej). Jan Urban zdaje sobie sprawę, że teraz jest idealny moment na to, by odświeżyć zespół.

Według najnowszych informacji przekazywanych przez dziennikarza "Radia Zet", Mateusza Ligęzę, selekcjoner ma postawić na dwie nowe twarze. 31 maja Polska zmierzy się z Ukrainą we Wrocławiu, a już cztery dni później podejmie w Warszawie Nigerię. Według medialnego przekazu ma to być idealny moment na to, by swoje umiejętności zaprezentowali gracze, o których w kontekście kadry sporo się już mówiło - chodzi o Kacpra Potulskiego oraz Mateusza Żukowskiego.

Zasłużona szansa

W większości przypadków, kiedy selekcjoner ogłasza listę powołanych, zawsze znajdzie się nazwisko wzbudzające kontrowersje. Jednocześnie sporo mówi się o tych, których w teorii zabrakło. Kacper Potulski łapał coraz więcej minut w Bundeslidze w koszulce FSV Mainz. Zagrał nawet przeciwko Bayernowi Monachium i... zdołał strzelić gola. Na ten moment 18-latek zanotował w tym sezonie 13 występów w niemieckiej ekstraklasie, a także osiem w Lidze Konferencji.

Mateusz Żukowski również świetnie wygląda na niemieckich boiskach, lecz poziom rozgrywkowy niżej. Mimo iż jego Magdeburg jest na dole tabeli 2. Bundesligi i walczy o utrzymanie, to napastnik jest na szczycie klasyfikacji strzelców. Na ten moment ma 17 trafień w 19 spotkaniach. Tyle samo goli, lecz o trzy asysty więcej ma Noel Futkeu. Niemniej zarówno Kacper, jak i Mateusz od dłuższego czasu przewijali się w kontekście powołań do seniorskiej kadry. Teraz, jak się wydaje, jest idealna szansa na debiut.