UEFA podjęła decyzję o wykluczeniu azerskiego klubu z Ligi Konferencji w nadchodzącym sezonie. Powodem tej surowej decyzji jest afera sprzed kilku lat. Zasady w tej kwestii pozostają jasne, a także bezlitosne.
Turan Tovuz wykluczony z Ligi Konferencji
Świeżo zakończony sezon azerskiej ekstraklasy o dziwo był szerzej opisywany przez polskie media. To wszystko przez fakt, że na pierwszym miejscu w tabeli Premyer Liqi znalazła się drużyna Sabah Baku. W jej barwach bardzo dobrą kampanię rozegrał Tymoteusz Puchacz. Smaku całej tej sprawie dodawał również fakt, że o mistrzostwo kraju Puchacz rywalizował z innym polskim zawodnikiem, mianowicie z Mateuszem Kochalskim.
Na najniższym stopniu podium uplasował się Turan Tovuz, dla którego był to ogromny sukces. Pierwszy raz od ponad 30 lat klub miał prawo gry w europejskich pucharach, dokładnie w kwalifikacjach. Radość nie trwała długo, ponieważ UEFA postanowiła wykluczyć drużynę. Wszystko to bezpośrednie pokłosie afery korupcyjnej z 2019 roku. Zasady w tym przypadku są jasne, ponieważ jeśli dany klub w ciągu ostatnich 10 lat był zamieszany w tego typu działania, jest automatycznie usuwany.
Będzie odwołanie
Oczywiście czysto sportowo Turan Tovuz wywalczył sobie prawo gry w Europie. Po 33 rozegranych kolejkach zespół prowadzony przez Kurbana Berdyjewa uzbierał łącznie 59 punktów. Mimo że sprawa dotycząca ustawiania spotkań miała miejsce ponad sześć lat temu, to w tym przypadku UEFA jest bezwzględna w egzekwowaniu swoich przepisów.
Azerski reprezentant zapowiedział już walkę o to, by przystąpić do kwalifikacji. Turan Tovuz nie składa broni i zapowiada odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Mimo zakazu, drużyna kontynuuje przygotowania do europejskich pucharów i zgodnie z planem uda się na obóz do Turcji. Jeśli ich starania nie przyniosą żadnych skutków, to w takim wypadku marzenia o powrocie do europejskich rozgrywek trzeba będzie przełożyć na kolejne lata.
